Blog (nie)dojrzałej kobiety


Zepsuty świat .. 2017-01-15. 20:02

Cofnijmy się o jedno stulecie. Wyobraźmy sobie, jak mogło wtedy wyglądać miejsce, w którym się właśnie znajdujemy. Czy byłoby takie samo jak dzisiaj?


Tak, jak zapowiadałam, udałam się wczoraj na premierę filmu "Powidoki" Andrzeja Wajdy. Nie będę spoilerować, opowiadać fabuły, dialogów... Ogólnym jego zarysem jest po prostu życie malarza. Prawdziwego artysty, Władysława Strzemińskiego. Ludzie, nie doceniacie tego, co mamy dzisiaj w Polsce. Na pewno każdy choć odrobinkę z opowieści dziadków, rodziców, nauczycieli, słyszał o niełatwym życiu w czasach PRL-u, gdzie funkcjonował system komunistyczny. Strzemiński, to tylko jeden z wielu przykładów borykania się z systemem, który go zniszczył. Cała otoczka filmu to właśnie walka z egocentrycznymi poglądami władzy i jej sprzymierzeńcami. Był w opozycji do socrealizmu i słono za to płacił. Gdziekolwiek znalazł jakąś pracę, tam bardzo szybko ją tracił. Dlaczego? Bo takie było "widzi mi się" władzy. Kto by dzisiaj pomyślał, że za poglądy można skończyć jak biedak, jak nic nieznaczące coś, jak jakiś przestępca. W ówczesnych latach artyści niemalże umierali z głodu poprzez niemożność podjęcia pracy. Pieniądze mogłeś sobie nawet ukraść, ale za nie nie ugotujesz obiadu. Nie masz pracy, nie masz kartki na żywność, nie masz co jeść.


Gdybym pisała te słowa 60-70 lat temu, gdyby ktoś wtedy przeczytał przynajmniej połowę słów z tego bloga, z pewnością miałabym za nie ostro przesrane. Dzisiaj mamy wolność słowa, wolność poglądów, wolność orientacji seksualnej... Mówisz co chcesz, robisz co chcesz, byle nikogo nie urazić.


Często zapominamy o tym co było, myślimy tylko o tym, co jest teraz. Dzisiejsza młodzież... Mają wszystko podane na tacy. Cieplutkie łóżeczko, obiadki, kolacyjki, łazienkę, nawet pieprzone smartfony. Ja miałam pierwszy telefon w gimnazjum! I to nie był smartfon, tylko zwykły telefon z zielonym wyświetlaczem, słynny zresztą. A teraz te rozwydrzone dzieciaki niczego nie doceniają. Ja musiałam sobie na wszystko zasłużyć, żeby mi mama coś kupiła. Nie było lekko. Teraz bachor poskacze w sklepie, poryczy, podrze mordę i ma. Aby spokój był. I załatwione, szlus. Przeraża mnie dzisiejszy świat. Sama korzystam z cudów techniki, ale dlaczego dawać wszystko ludziom, którzy ledwo odrośli od ziemi? I takie rozpieszczone pokolenie egoistów ma rządzić na świecie za dziesiątki lat? To będzie z pewnością straszny obraz nędzy i rozpaczy. To ja sobie wolę obejrzeć te Strzemińskiego. Więcej w nich kolorów. W ogóle jakieś takie ładniejsze są niż wizja zepsutego świata.




Zimna kawa w ulubionym kubku .. 2017-01-11. 10:42

Dziękuję panu, panie Andrzeju. Jeszcze pewnie wielu słów nie znam, które by mnie zachwyciły. Tysiące zjawisk, rzeczy, które gdzieś wkoło mnie otaczają, ale nawet nie umiem ich nazwać. Jedno z tych słów obudziło we mnie chęć napisania kolejnej wypociny.


Powidoki. Na pewno udam się na premierę tegoż filmu. Już sam zwiastun jest bardzo pokrzepiający, kipiący patriotyzmem i ludzką wrażliwością. Aż w końcu zaczęłam główkować, co to właściwie znaczy? Co to za dziwne słowo? Śmiałam nawet twierdzić, że to może są dwa słowa w powyższym tytule, może źle słyszę? Może to brzmi "Po widoki" - wtedy to miałoby jakiś sens. Ale nie. Powidoki, inaczej też kontrast następczy, to zjawisko optyczne polegające na tym, że po wpatrywaniu się w jakiś kształt, a następnie odwróceniu wzroku, w oczach pojawia się na chwilę ten sam, zamazany kształt w barwie dopełniającej. - tak też mówi moja najukochańsza ciotka Wikipedia, z której bardzo lubię korzystać. Czyli tak na mój rozum, to kształt zlewa się i ukazuje się nam w innych odcieniach. Ciekawa sprawa, bo od dawna wiem, że oczy lubią płatać takie figle, gdy długo gapię się w jeden punkt. Źrenice powiększają się i nagle obraz mi się rozmywa. Mój mózg nie był jednak świadomy, że to coś w ogóle ma jakąś nazwę.


Od tamtej chwili zdałam sobie sprawę, że taki powidok, to też takie moje życie. Na pierwszy rzut oka może piękne, ale jak się przypatrzysz, to wszystko traci swój naturalny kształt, nabiera zupełnie innych barw. Dostrzegasz coś, o czym nie miałeś pojęcia. I to z pewnością nie jest nic dobrego. Oby mój powidok nie tracił już ostrości. Niech zostanie takim, jakie jest. A ja będę żyła w tym swoim utopijnym świecie i marzyła, że tak właśnie będzie.


Niewiedza to pierwszy krok do jej zdobycia. - zapamiętajcie to. To słowa Kejt. Może kiedyś ktoś będzie je cytował. ;)


https://pl.wikipedia.org/wiki/Kontrast_nast%C4%99pczy




e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]