Blog (nie)dojrzałej kobiety


Każdy jest trochę psycholem .. 2016-08-30. 19:57

Troszkę teorii ze środka mojej głowy. Czy kręci się w niej psychoza? Czy jestem nazbyt uwrażliwiona na pewne sprawy? Czy może za bardzo grzebie się we własnych poglądach? Chcę przez to powiedzieć hasło derealizacja. Nawet nie wiedziałam, że można mieć coś takiego. Wikipedia mówi, że jest to: "Zaburzenie psychiczne określające różnego rodzaju odczuwanie zmian otaczającego świata. Osoba dotknięta derealizacją ma poczucie jakby otaczający ją świat był w jakiś sposób zmieniony, nierealny, oddalony.


[...]


Najczęstszymi objawami są:



  • uczucie snu na jawie,

  • wrażenie braku spójności z otoczeniem,

  • wrażenie braku poczucia czasu,

  • odczucie nierealności, bądź sztuczności świata,

  • myśli egzystencjalne dot. świata, istnienia etc.,

  • anhedonia - odcięcie od emocji. Również w stosunku do najbliższych,

  • (czasem) pustka w głowie, brak myśli,

  • spadek motywacji,

  • spadek koncentracji,

  • brak odczucia zmian otoczenia/klimatu/pogody."


Czy każdy dotknięty podobnymi objawami cierpi na to zaburzenie? Ja w takim razie miałabym to od urodzenia. Według mnie to normalne. Ja codziennie czuję, że ten świat jest jakiś dziwny. Czasami zastanawiam się, czy otaczający mnie ludzie widzą go inaczej niż ja. W sensie dosłownym, czy kiedy patrzą w ten sam punkt, w który ja patrzę, widzą coś zupełnie innego. I nie chodzi tu o interpretację, ale o dosłowny widok. Pustka w głowie. Pewnie każdy z nas ją odczuwa. Jedni częściej, inni rzadziej. Nie rozumiem skąd uznanie takich objawów za chorobę. Już wolę takich "chorych psychicznie" ludzi niż teoretycznie zdrowych umysłowo, ale kompletnie nie rozumiejących świata i jego postrzegania.






e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]