Blog (nie)dojrzałej kobiety


Słabość, a jednak miłość .. 2016-07-02. 21:20

Kolejny egzamin z życia zaliczony. Tym razem bez poprawki. Bez zbędnego bólu i z uwzględnieniem wniosków po uprzednich błędach.


Na jeden dzień zeszłam na brzydką drogę złych, diabolicznych wręcz myśli. Patrzyłam z zachwytem na innego mężczyznę. Może to wyraz tego, że chociaż jestem hetero. No Brawo ja. (sarkazm) Ale nie. To wyraz słabości i wypalania. Być może zbyt wiele czasu spędzam z jedną osobą, ale przecież mamy być razem przez całe życie. Musimy się tego nauczyć. Jednak wiem co powinnam zrobić. I wiem co naprawdę czuję, wiem, że tamta droga była. Jeden dzień zżerały mnie wyrzuty sumienia i duma z tego, co mam. (kogo mam) Docenienie prawdziwości i dojrzałości decyzji. To prawdziwy skarb jaki mam w sobie. Odróżniam dobro od zła i czuję kiedy powiedzieć sobie NIE. Chwilowa słabość, którą kiedyś sobie wybaczę. Cały czas próbuję, ale myśli znowu wracają. Te myśli o tym, że tego dnia nie powinno być. Tego niewinnego spojrzenia, zupełnie w milczeniu. I chyba dopiero wyszło to ze mnie poprzez palce. Niełatwo było przyznać się do tego przed samą sobą. Nie czuję pogardy do siebie ani nienawiści. Czuję tylko żal do swojej słabej woli. Wiem, że kolejne lata będą lepsze i nauczą mnie coraz to większego rozsądku, którego i tak mi nie brakuje. (tak sądzę)


Słabość i małość otacza każdego z nas. Grunt to odróżnienie upadku od wzlotu. Wczorajszy dzień był upadkiem, dzisiaj wstałam i z pewnością czuję się lepiej. Idę się regenerować u boku właściwej osoby




e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]