Blog (nie)dojrzałej kobiety


Taa... .. 2013-06-22. 20:52

Znowu same życiowe porażki. Totalna masakra. Wszystko się sypie. Znowu to samo. Zawsze kiedy myślę, że już nie będę, dalej to robię. Nie wiem już co robić. Nie było mnie tu szmat czasu. Dziwnie się pisze tą notkę przy Lostprophets. Eh... Kolejny pieprzony rok szkolny za pasem. Cóż, jeszcze jeden i wreszcie do pracy! Uh, czekam na to od wieków. Świadectwo? Dla mnie kiepskie... Zależy jak dla kogo. Średnia 3,70. Ale co tam, ważne, że "otrzymałam promocję do klasy czwartej". Nie wiem co mam Wam napisać. Żadnych szczegółów odnośnie początku notki. Trzymajcie za mnie kciuki żeby znowu niczego nie zjebała. Bo to jest akurat moja specjalność. Jebana, szajska specjalność. Jejuuuuu, co mnie tyka na te przekleństwa. Zła na siebie jestem. Ciągle te same kretyńskie błędy. Moje życie to zasrany ERROR. Rzygam tym. O ludzie jak ja to kiedyś przeczytam za parę lat to chciałabym się pobrechtać. O tak. Oby było z czego, bo za dobrze nie jest. Kuźwa no. O ile nie usunę tego szajsu. Cholera wie co mi strzeli do łba. W sumie to najlepsze miejsce do wypisywania właśnie takich bzdur jak tu czytacie. Niby głupoty, a człowiekowi choć trochę lżej się zrobi. Nie wiem czemu, ale nawet po napisaniu tego coś mnie ściska w żołądku. Pewnie muszę powiedzieć to na głos. Komukolwiek. To najlepsza ulga. Ehe. Tylko trzeba mieć komu. Pitolenie... Mi już nic nie pomoże. Jestem do niczego. Nie mam siły już na nic. I w ogóle to kończę te wypociny, bo nie będę przynudzać. Aby do sierpnia. Pozdro.




e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]