Blog (nie)dojrzałej kobiety


Ach ta SIEDEMNASTKA... .. 2013-02-18. 13:04

Historia lubi się powtarzać. Przekonałam się o tym niejednokrotnie. Mianowicie od wczoraj jestem w trzecim związku w życiu i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Za każdym razem data rozpoczęcia związku nie była przypadkowa, gdyż liczba z jej dnia jest zawsze taka sama jak dzień urodzin mojego partnera. Nie wiem czy to zbieg okoliczności, ale już trzeci raz tak mam. Mało tego drugi raz jest to dokładnie ta sama data, czyli 17 luty. Tak, z pierwszym chłopakiem też zaczęłam być tego dnia. Ale co tam… Teraz liczy się tylko On. Pozwolę sobie nie ujawniać imienia. Wreszcie moje życie nie będzie już takie monotonne po roku bycia singielką. Wiem, że uda mi się pogodzić miłość z nauką w szkole. Już niejeden raz to udowodniłam, więc wierzę w swoje siły, mimo iż jest ciężko. Póki co został mi jeszcze tydzień ferii i tym należy się w tym momencie cieszyć. W środę spotykam się z  Nim. Nie mogę się doczekać. Teraz w końcu jedynym tematem do pisania tutaj nie będzie głupie narzekanie na szkołę i prawko jazdy, ale też mój ukochany. A propo! Już niedługo kolejny pie*rzony egzamin. Tak fajnie się odpoczywało od tego gó*na i znowu się zacznie… No, ale cóż tam. Mam na to nalane. Zaczynam nowy rozdział w życiu i przeszłość mnie nie obchodzi. Mam nadzieję, że Nam się uda stworzyć piękną parę. Dobra, dosyć tego lania wody. Zmykam trochę pograć. ;D




"Każda chwila jest wiecznością" .. 2013-02-08. 10:35

Miałam coś napisać kilka dni temu, ale nie wystarczyło mi na to sił. Jednak może to i dobrze? Z biegiem czasu zmieniło mi się zdanie o pewnej kwestii. Gdybym napisała wcześniej tą notkę, byłaby zupełnie inna. Ta będzie lepsza z odrobiną nauki i morału dla Was. Niestety nie mogę napisać wprost co mi się przytrafiło, ale zobaczymy jak to wyjdzie. Ubiegły poniedziałek na pewno zostaniem dniem, który utkwi mi w pamięci na całe życie. Miałam wtedy wizytę u lekarza, gdzie podczas badania doszło do błędu w sztuce. Nigdy nie myślałam, że może mi się kiedykolwiek przytrafić coś takiego. Szłam tam z normalnym nastawieniem jak to pacjent przed badaniem. Jednak po powrocie do domu życie odwróciło mi się do góry nogami. Ogarnął mnie ogromny smutek i rozpacz. Moja pierwsza reakcja kiedy zorientowałam się co się tak naprawdę stało była oszałamiająca. Łzy poleciały mi szybciej niż zdążyłam wykrztusić z siebie choć jedno słowo, choć jeden jęk, pisk z przerażenia. Wszystko zaczęło układać się w jedną całość jak skomplikowane puzzle. Zdałam sobie sprawę z przyczyny i skutków. W jednej sekundzie mój świat runął, zapadł się w otchłań nicości. Postanowiłam powstrzymać panikę i łzy, aby nikt nic nie zauważył. Pobiegłam szybko zadzwonić o pomoc i wsparcie. Trochę mi to pomogło, ale mimo wszystko została jakaś cząstka zawodu, tej pustki. Ciągle dniem za dniem odczuwałam skutki jednej chwili nieuwagi lekarza. Miałam ochotę pójść tam i wygarnąć wszystko całej służbie zdrowia, a potem jeszcze pozwać ich wszystkich do sądu! Ale hola hola… - pomyślałam. Szkoda nerwów i mojego zdrowia psychicznego na to wszystko. Ciągłe rozprawy, opowiadania jak to się stało. Nie! – krzyknęłam. Ogarnę się i jakoś to będzie. Poradzę sobie. A poza tym i tak zadośćuczynienie w postaci grzywny itp. rzeczy i tak nie zwróciłoby mi stanu sprzed błędu w sztuce. Powoli przyjmowałam do wiadomości, że sytuacja z poniedziałku stała się faktem i już nigdy się nieodstanie. Dwa dni po felernym zdarzeniu jedna osoba napisała mi bardzo mądre zdanie, które pozwoliło mi odetchnąć i przestać się martwić tym wszystkim. Niestety nie mogę go zacytować, ponieważ każde jego słowo ujawnia co takiego zrobił mi lekarz, a jak już wspominałam nie chcę tego ujawniać na publikę. Piszę o tym, gdyż chciałam udowodnić Wam, że nie warto poddawać się od razu. Wsparcie przyjaciół odgrywa ważną rolę. Wszyscy przyjaciele! Dbajcie o swoich przyjaciół jak tylko możecie! Oni tego potrzebują. Nigdy ich nie zostawiajcie. Jak widać, jedno proste zdanie może zmienić tak wiele na lepsze. A ja byłam bliska depresji, wierzcie mi. Wiele mnie nauczyła ta sytuacja. Nie życzę jej nikomu, bo nie łatwo wyjść z załamania. To by było na tyle z mojej notki.


Osoby wtajemniczone w szczegóły proszę o nie ujawnianie ich na forum w komentarzach. Z góry dziękuję.




Niedziela .. 2013-02-03. 15:18

Początek nowego miesiąca. Już za tydzień wreszcie rozpoczynam upragnione ferie zimowe. Dzisiaj pogoda bardzo mnie zaskoczyła. Co najdziwniejsze to pozytywnie! Mimo wczorajszego deszczu, kałuż, mokrych chodników dzisiaj kiedy wyszłam z domu było zupełnie inaczej! Świeciło słoneczko, a wokół wszystko suche, piękne wprost niesamowite. Z dnia na dzień aura diametralnie się zmieniła. Niestety było to chwilowe, ale nic nie przebije mojego stanu radości. Szłam wtedy do pobliskiego sklepu. Mój chód przypominał radosny taniec nimfy, byłam taka uśmiechnięta… Spoglądając w błękit nieba na głos dziękowałam Bogu za to, co mi ofiarował.


Co jeszcze u mnie? Hm, wreszcie wyluzowałam z prawem jazdy. Mam gdzieś czy zdam czy nie. Zdam – super, nie zdam – wylane. Nie obchodzi mnie już forsa. Jest dla mnie bezwartościowa. W końcu uświadomiłam sobie, że jeśli nie zmienię myślenia to daleko nie zajdę. Udało się. Zasługa przyjaciół jak zwykle. I tutaj pragnę Wam podziękować. Nie będę wszystkich wymieniała z imienia. Myślę, że te osoby wiedzą, że o nich mowa.


Pragnę także dodać coś o pewnej istotnej rzeczy. Zapomniałam wcześniej, bo przytłoczyły mnie inne sprawy. Podjęłam ważną decyzję odnośnie mojej przyszłości. Został mi rok nauki w technikum, a potem ? UWAGAAAAA, Vendi idzie na studia! Tak jest, będzie studentką. Został mi tylko namysł nad kierunkiem, ale wydaje mi się, że wybiorę coś dalej związanego z ekonomią. Zobaczy się J Ah, wreszcie się zdecydowałam! Myślę, że to dobra decyzja, bo im wyższe wykształcenie tym lepiej mi będzie na rynku pracy. A za najniższą krajową zapierniczać jak jakiś koń nie będę! ;p


A teraz wracam do swojej drugiej pasji, którą bardzo długo zaniedbywałam. Wiersze jeszcze od Czasu do czasu napiszę, ale rysowanie odeszło w głęboki cień. W ferie na pewno coś wstawię dla Was. Jakieś ładne dzieło powinno niebawem mi wyjść.


Statystyka:


Notek – 71


Wpisów do księgi gości – 6


Komentarzy – 139


Odwiedzin – 6159


Ranking:


Tydzień: 38


Miesiąc: 70


Rok:  -




e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]