Blog (nie)dojrzałej kobiety


usunięto .. 2012-05-18. 14:39

Ten wpis usunęłam po pięciu latach. Mamy dzisiaj 2 czerwiec 2017 roku.


Infatuated.




WRÓCIŁAM!! .. 2012-05-15. 20:23

Pisanie książki uważam za oficjalnie zakończone!! Z lekkim opóźnieniem, ale dałam radę. Jestem z siebie mega dumna!! Niestety nie opublikuję jej tutaj z uwagi na to, iż może ona zostać ukradziona, a tego bym nie chciała. Jeśli ktoś chce mogę wysłać na e-mail, lecz tylko zaufanym osobom. Prośby piszcie w komentarzach. Życzę miłego czytania! ;) Pozdrawiam po długim czasie.


Wasza Infatuated.




Kochani! .. 2012-05-09. 20:52

Chwilowo zawieszam prowadzenie bloga ze względu na pisanie moje pierwszej w życiu książki. Myślę, że do końca tygodnia zakończę pracę nad nią. Skończyłam właśnie III rozdział ;) Mam nadzieję, że wyjdzie z tego coś bardzo ciekawego ^^ Niebawem do Was wrócę. Komentarze do moich poprzednich wpisów mile widziane. Mam nadzieję, że jak tu następnym razem zajrzę to przeczytam mnóstwo komentarzy! Pozdrawiam.


Infatuated.




Zabobony .. 2012-05-08. 18:51

Myślicie, że warto w nie wierzyć? Czy są one słuszne w swym znaczeniu? Na te pytania zapewne każdy z Was będzie miał inną odpowiedź. Co ja o tym myślę? Uważam, że są one zupełnie niepotrzebne. Większość ludzi niestety jednak zagłębia się w nie i boi się, że np. rozsypując sól stanie im się coś złego. Myślę, że jest to kwestia naszych umysłów, gdyż jeśli wmawiamy sobie, że na pewno teraz zaraz coś się stanie to przez swoją nieuwagę sami doprowadzimy do nieszczęścia np. poprzez brak skupienia przy prostej czynności zalewania kubka z kawą, ponieważ będziemy się przesadnie starać, by zrobić to jak najlepiej. Sądzę, że takowe przesądy nie mają przełożenia na prawdziwe życie. Aczkolwiek pewnie i zdarzały się zbiegi okoliczności, przez które teraz ludzie myślą, że za każdym razem będzie działo się coś niepożądanego. Owszem czasami się zdarzy, że przebiegnie tuż obok naszych stóp czarny kotek i akurat zrządzeniem losu przytrafi się jakaś szkoda. Podsumowując: moim zdaniem nie warto wierzyć w takie rzeczy, bo utrudniają one nasz spokój emocjonalny oraz są one wymysłem bojaźliwego społeczeństwa.


A co Wy o tym myślicie?  Chętnie dowiem się Waszej opinii na ten temat.



Infatuated




Kino .. 2012-05-06. 11:43

Postanowiłam tym razem poruszyć temat filmów. Moim ulubionym gatunkiem są dramaty ♥ Tytuły w przypadkowej kolejności:


"Siedem dusz" - Smith Thomas podczas spowodowanego poprzez swoją wyłączna winę wypadku samochodowego zabija siedmioro ludzi. Wśród nich była jego żona. Mężczyznę zaczęły dręczyć wyrzuty sumienia, kiedy nagle przypomina sobie historię, którą w dzieciństwie opowiadał mu jego ojciec. Historia ta była o stworzeniu, które jego ojciec nazwał najbardziej śmiercionośnym na Ziemi. A była to meduza Fleckera.  Smith natychmiast postanowił zakupić sobie owe stworzenie, gdyż wówczas najbardziej pragnął tylko śmierci. Uważał, że będzie to wystarczająca pokuta za zabicie siedmiu ludzi. Postanawia jednak z tym zaczekać i kradnie legitymację swojemu bratu Benowi, który był urzędnikiem podatkowym. Podszywając się za brata niby urzędnika podatkowego, odraczającego dobrym ludziom płacenie zaległych podatków  udręczony wyrzutami sumienia jako sprawca wypadku pragnie odpokutować w nieco bardziej spektakularny sposób swoje winy. Wyszukuje w komputerze brata osoby zadłużone, zapisuje ich dresy i pomaga im. Jego tzw. „oczkiem w głowie” stała się chora na serce Emily. Z czasem oboje zaczęli żywić do siebie coraz większe uczucie. Z biegiem czasu serce Emily było coraz słabsze, więc konieczny był przeszczep.  Szpital jednak nie mógł długo znaleźć odpowiedniego dawcy dla niej, więc otrzymała peiger, który miał zadzwonić, kiedy znajdzie się dawca. Emily traciła jakiekolwiek nadzieje na życie, więc zaczynała myśleć o śmierci. Ku jej zaskoczeniu nagle usłyszała dźwięk peigera po czym natychmiast udała się do szpitala na operację. Jednak po całym zabiegu kobieta dowiedziała się, iż dawcą był Ben (Smith). Mężczyzna nie tylko oddał serce dla Emily, lecz także inne swoje organy dla potrzebujących ich ludzi. Jak mówi bohater na początku filmu: „Bóg stworzył świat w siedem dni, ja zniszczyłem swój w siedem sekund”. Film jest bardzo piękny, gdyż jest to tzw. „wyciskacz łez” dla takich wrażliwców, jak ja :) Także gorąco polecam!!



"Między piekłem a niebem" - Christy Nielsen pływając po szwajcarskich jeziorach, przypadkowo spotyka Annie. Po kilkunastu latach stają się szczęśliwą rodziną, mają dwoje dzieci. Pewnego dnia dzieci giną w wypadku samochodowym. Annie obarcza się winą za to wydarzenie, podejmuje próbę samobójstwa i niezbędne jest leczenie psychiatryczne.


Kilka lat później życie państwa Nielsenów wraca do normy. Zbliża się rocznica ślubu. Annie jest artystką (maluje obrazy), postanawia zamówić na swoją rocznicę kilka obrazów z pobliskiego muzeum. Okazuje się jednak, że obrazy nie dotrą na czas. Christy po pracy wyrusza samochodem po obrazy. W trakcie podróży jest świadkiem wypadku, postanawia pomóc poszkodowanym, jednak gdy chce pomóc jednej z ofiar sam zostaje potrącony przez samochód. Christy umiera.


Akcja filmu przenosi się w zaświaty. Christy początkowo nie chce w to uwierzyć, lecz potem przy pomocy kilku bliskich osób zdaje sobie z tego sprawę . Niebo w którym się znajduje jest tworem jego wyobraźni inspirowanym malarstwem żony. Odnajduje swoje dzieci. Po jakimś czasie Annie nie mogąc sobie poradzić po stracie całej rodziny popełnia samobójstwo. Christy ma nadzieje, że Anie zaraz dołączy do niego w niebie, tymczasem jest to niemożliwe - samobójcy dostają się do piekła. Zaczyna się podróż z nieba do piekła będąca swoistym katharsis, podczas której Christy próbuje przy pomocy bliskich wydostać Annie z otchłani. Czy mu się to udaje? Jak się pewnie domyślacie:  tak, udaje mu się, lecz było to bardzo trudne i ryzykowne. Ale czego człowiek nie zrobi z miłości…


Myślę, że nie trzeba już opisywać pozostałych tytułów, gdyż mają one podobną fabułę opartą na poświęceniu. Zachęcam do oglądania!!


 
"Zielona mila"
"Biały Oleander"
"Szkoła uczuć"
"Forrest Gump"
"Biała masajka"


MOJE WNIOSKI:


Myślę, że mimo spowodowania wypadku postawa Smitha zasługuje na pochwałę, gdyż potrafił on poświęcić własne życie dla ukochanej, by mogła dalej cieszyć się szczęściem, które Smith po stracie żony odnalazł właśnie przy Emily. Zaś Christy jest bohaterem, który udowadnia podobnie jak we wcześniej wymienionym przeze mnie filmie – Smith, że warto jest poświęcać się w imię wyższych racji, dla rodziny. Niebo i piekło to swego rodzaju alegoria dobra i zła, które jest w nas, ludziach. Oby takich ludzi posiadających cechy owych bohaterów było w realnym świecie jak najwięcej!


 


Notka została edytowana z uwagi na komentarz Desolate. Bardzo dziękuję za cenną uwagę! Oby takich było więcej, gdyż są bardzo przydatne ;)


Infatuated




Nieśmiertelność .. 2012-05-05. 09:30

Co by było gdyby człowiek był nieśmiertelny? Jak wyglądałoby Wasze życie? Wyobrażaliście sobie kiedykolwiek życie wieczne na Ziemi?  Na te pytania zapewne każdy z Was miałby różne odpowiedzi. Ja osobiście często rozmyślam na owy temat. Bardzo lubię zastanawiać nad nieśmiertelnością. Dla mnie to bardzo ciekawy temat. Przecież w Piśmie Świętym, co prawda w przenośni, ale napisane jest, iż gdyby człowiek był posłuszny Bogu - nie grzeszyłby to żyłby po wieczne czasy. Co Wy o tym myślicie? Mi się to w głowie czasami nie mieści, gdyż żyć ok. 70-80 lat, a żyć przez wiele wiele stuleci to niewyobrażalna różnica, prawda?


Infatuated




Czas na zmiany .. 2012-05-04. 21:49

Tak sobie myślę, że bez sensu tak ciągle pisać o sobie. Postanowiłam, że co jakiś czas będę pisać refleksje na różnorodne tematy. Postaram się jak najszybciej coś wymyślić. ;) Zaczynam od jutra! Myślę, że Was to zaciekawi.



Infatuated




Hańba dla Polski .. 2012-05-03. 20:13

Nie znalazłam sobie dzisiaj żadnego konkretnego zajęcia, więc pogrzebałam sobie nieco w internecie... I na co się natknęłam? Hymn na EURO 2012. Co o nim sądzicie? Jak dla mnie to jest totalna porażka, katastrofa i co tylko jeszcze! Nie rozumiem ludzi, którym coś takiego może się w ogóle podobać. I to ma nas zachęcić do kibicowania?? To już poprzedni hymn był sto razy lepszy. Być może głosujący zrobili sobie jakiś niewybredny żart wybierając tę piosenkę, ale komu będzie do śmiechu kiedy nadejdzie czerwiec? Oczywiście całej Europie! Gratuluję pomysłu! naprawdę bardzo inteligentny i ambitny wybór! Jak zwykle oczywiście trzeba skazywać Polskę na wieczne pośmiewisko w oczach innych krajów. A co ja na to? A jak tak, o!


Śmieje się Europa
śmieje Ukraina
Polski hymn na Euro?
To jest k***a kpina!
Koko koko ch** ci w oko
śmiechy słychać hen wysoko
Ludziom siły brak.


Przepraszam za wulgarne słowa mimo, iż zostały one ocenzurowane tzw. gwiazdkami, ale chyba większość z Was zgodzi się ze mną. Dla tych, którzy jakimś cudem nie słyszeli ;)








Infatuated




Czy to koniec? .. 2012-05-03. 15:30

Od początku majówki miałam świetny humor i mnóstwo zajęć. Spacery, zakupy, zdjęcia... Dzisiaj mój dzień jest wyjątkowo bezbarwny. Siedzę w domu i krótko mówiąc nudzę się w tych czterech ścianach. Nie wiem co można jeszcze porobić. Jakoś nie mam weny dzisiaj. Nawet wierszy mi się nie chce pisać. Nie wiem czy to z przemęczenia, gdyż spałam dziś nawet bardzo długo, bo do 11:30. Czyżby to był koniec dobrze spędzonych dni? No cóż. Trzeba być dobrej myśli. A ja coś wymyślę!! ^^ Może ta piosenka mnie natchnie? Napiszę wieczorkiem. ;*







Infatuated




Muzyka mi w duszy gra .. 2012-05-02. 11:27

Dzisiejszy dzień zaczął się bardzo miło. Pogoda nadal dopisuje. Jest tak słonecznie, że aż żyć się chce!! A mi? ♫ A MI SIĘ TAŃCZYĆ CHCE!! ♫


A mi się tańczyć chce


Ale, ale... Żeby tańczyć trzeba mieć do czego ^^ A więc pioseneczka, do której Wam zatańczę toooooo:







 


♫ "...Baby tonight, turn the music


loud. Cause we’ll all be


dancing, dancing, dancing!" ♫




Spotkanie po półtorej miesiąca .. 2012-05-01. 18:25

Nareszcie się udało!! Yeah! Troszkę wiało dzisiaj, ale mimo wszystko było SUPER!! Spotkałam się z moim przyjacielem, którego bardzo długo nie widziałam. Ach... Nie do opisania. A ja oczywiście aż tak byłam radosna, że się poryczałam hehe ^^ A teraz słówko do Niego: Twój tekst był świetny!


- Czemu zaparkowałeś samochód na parkingu sklepu, który jest tylko dla jego klientów?
- Ale ja też jestem klientem.
- Tak? A co kupiłeś?
- Margarynę Katarzynę!


Radość


Dziękuję Ci za te dwie godziny wspólnie spędzone! :) Oby to się jeszcze powtórzyło. I to jak najszybciej :) Początek majówki uważam za udany.


Infatuated




Mój ukochany maj .. 2012-05-01. 10:00

Najkrótszy w nazwie, ale dla mnie najpiękniejszy miesiąc w roku. - Dlaczego? - Jest wiele argumentów. Np.: początek pięknej, ciepłej pogody; zbliżające się zakończenie roku szkolnego; no i najważniejsze, czyli MOJE URODZINY! ^^ W tym roku są wyjątkowe, gdyż osiemnaste :) Odbiegając od tematu... Dziś jak na razie nie mam żadnych planów, ale chyba znajdzie się jakaś okazja na miły spacerek. Mam taką nadzieję! ;) To dopiero poranek, więc jeszcze wiele może się wydarzyć. Napiszę jeszcze wieczorkiem.


"...I wtedy przyszedł maj,
Zamieszał w moim sercu,
Zgubiłam cały żal, 
Poczułam co to szczęście..."




e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]