Imię nienazwanego | Blog (nie)dojrzałej kobiety
Imię nienazwanego .. 2019-08-28 ..13:25

Kto z miłości jeszcze nie umarł, nie potrafi żyć. Moje serce kiedyś złamane, mocniej kocha dziś.


Niezwykle wymowny oksymoron, który zna każdy z nas. Niestety nie każdego może dotyczyć. W wielu przypadkach pewnie i się sprawdza. A jeśli ktoś jest na tyle wrażliwy, że nie umie drugi raz zaufać i się zakochać? Czasami człowiek (szczególnie kobiety) ma taką traumę, że przez wiele lat musi leczyć się ze złamanego serducha. Analizuję wiele piosenek. Zwykle każda kojarzy mi się z czymś albo z kimś. Częściej z kimś. Przypisuje piosenki ludziom, których znam. Jakbym nadawała im drugie imiona. Robię to zupełnie przypadkowo. Czasami jest to uciążliwe i ciągnie się za mną jak kula u nogi. Próbuję zapomnieć o nienazwanym, ale ciągle pewna piosenka przypomina mi o nim. Znowu jak tortura wraca chęć do odzewu. Chyba się złamię i to zrobię. Boję się. Nie chcę tego robić, ale jakaś wewnętrzna siła pcha mnie do napisania czegokolwiek, byle Go odzyskać. Układam sobie w głowie treść, dobieram słowa w jedną całość, po czym od razu je kasuję. Wyobrażam sobie jak czekam na odpowiedź, a telefon wciąż milczy. Ból, który temu towarzyszy osłania mnie przed podjęciem tej głupiej decyzji. Chociaż coraz bardziej przekonuję samą siebie, że jak nie spróbuję, to się nie dowiem, to jednak strach mnie blokuje na tyle, by móc zgasić owe przekonania. Obym tylko nie pękła, bo będę tego mocno żałować. Ja to wiem. Tymczasem oczekujcie wpisu o tym, że zmiękłam i napisałam. To będzie gorzki wpis, pełen lamentu i zawodu. Kwestia zapewne dni. Zbyt dobrze znam swój porąbany móżdżek. On mnie w końcu przekona, że to dobre wyjście, a ja w to uwierzę. Im dłużej będę się bronić, tym bardziej będzie napierać.


Nienazwany czytając te wypociny pomyślałby: "Pogrążasz się, kobieto." I ma rację.


Dodaj komentarz



e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]