Wybieram srebro | Blog (nie)dojrzałej kobiety
Wybieram srebro .. 2019-08-11 ..14:49

Dlaczego sami sobie to robimy? Zbyt szybko i za mocno przywiązujemy się do ludzi. To same zmartwienia. Zawsze się martwię, wszystkim i wszędzie. Zawsze byłam inna niż wszyscy i myślałam, że to zaleta. Przejmuję się rzeczami, które dla reszty są zwyczajnymi błahostkami. I co? Mam sobie wyciąć oczy albo uszy? Albo jestem dla kogoś ważna i mnie szanują albo nie i mnie ignorują. To takie proste, prawda?


Mój mózg to tabelka, w której wszystko musi być dokładnie uporządkowane. Idealne obrazy i opisy wszystkiego, co powinno być w życiu człowieka. Jest tam nawet miejsce na złe doświadczenia, gorzkie łzy. Taka mała kolumienka, na szarym końcu, ale jednak. I wcale nie ma w mojej tabelce żadnego nagłówka pod tytułem: "utopia".  Zawsze liczę się z niepowodzeniami, ale nigdy z pustką. Jak sobie coś wyobrażam, to można to podzielić na dwie odnogi, zrobić taki wykres. Na górze, ma środku byłaby nazwa sytuacji i od niej dwie kreski, w lewo i w prawo. Jedna to ta dobra opcja, druga zła. Z tą złą, to akurat różnie bywa, gdyż zazwyczaj nie doceniam ludzi i robią coś gorzej niż zakładam w moim wykresie. Przykład? Rozmowa pisana... Nagłe milczenie w środku zdania - ignorancja; zaznaczenie, że muszę zakończyć rozmowę, gdyż mam jakiś powód - szacunek. U mnie w tabelce milczenie, to takie ciche i brutalne "spierdalaj". Moje kolumienki są bezlitosne, a kiedy cokolwiek wyjdzie poza jej ramy, wpadam w konsternację. Mam swoje wyobrażenie świata, odpowiedź na wszystko. Jest tak, albo tak. Zamknęłam się w swojej tabelce, nie chcę z niej wychodzić. Choć często słyszę/czytam, że przesadzam, że biorę życie zbyt poważnie, nie umiem zmodyfikować moich kolumienek. Zawsze myślałam, że skoro ludzie są różni, każdy inny na swój oryginalny sposób, to po prostu będziemy siebie wszyscy wzajemnie akceptować takich, jakimi jesteśmy. Bez żadnych poprawek, bez retuszu. Żebyśmy wszyscy byli sobą, nie udawali po to, by wpisać się w czyjeś upodobania. To również jedna z moich kolumienek w tabelce. Moja tabelka, moje wiersze, mogę sobie w niej zapisać co chcę i kiedy chcę. Każdą sytuację da się przypisać do odpowiedniego miejsca w tabeli. Wówczas tworzy się taki piękny obrazek każdego, kto stanie mi na drodze. I albo będzie zaakceptowany, albo wypad z tabeli.


Póki co, możemy się spotkać jedynie we śnie. Zamykam oczy i otwieram umysł na bezkresny film.


Dodaj komentarz



e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]