Zdrowy egozim | Blog (nie)dojrzałej kobiety
Zdrowy egozim .. 2019-07-13 ..17:36

Zacznę jak dzieciak, ale miło jest znowu podziwiać moje dzieło graficzne. Pękam z dumy i cieszę się, że znowu mogę edytować ile wlezie.


Chyba nie jest tak, jak myślałam. Życie nie jest ani czarne, ani białe. Wystarczy tylko, że wyłączę panikę z mego nieogarniętego mózgu i wszystko wróci do normy. Może po prostu za bardzo się staram, bo się boję, że coś spartaczę? I to jest właśnie mój gwóźdź do trumny. Luz Kejt, albo wszyscy zginiemy! - powiedziałaby Frau. Ta wspaniała kobieta zawsze potrafi ustawić mnie do pionu i przywrócić naturalny spokój. Co ma być to będzie, zostawię to losowi. Miłe było to, że choć raz ktoś zatroszczył mnie, że to nie ja musiałam odezwać się jako pierwsza i prosić o czas dla siebie. Pewnie nigdy bym tego nie zrobiła ze wstydu i po prostu bym Cię straciła. O ile w ogóle Cię kiedyś miałam - jakkolwiek to brzmi. Że też przyjaźń, kolegowanie, kumplowanie - jak zwał, tak zwał - musi być tak skomplikowane. Czy musimy każdą relację tak dokładnie nazwać? Niech ten kontakt po prostu jest, nieważne czy często, czy rzadko, czy zbyt intymnie, niech po prostu jest. Dlaczego mamy sobie stawiać jakieś warunki, granice? Zażyłość przychodzi sama, jeśli dwie dusze są sobie pokrewne. Czy musi to od razu oznaczać zagrożenie, jakiś romans? A może powód do strachu? Nie wkładajmy wszystkich do jednego wora. Póki co, pozwolę Tobie, abyś odtąd pisał jako pierwszy. Czuję jakbym się narzucała, czuję wkurzone spojrzenie Twojej kobiety, ten pretensjonalny głos, wasz spór, ja to naprawdę słyszę. Być powodem Waszej kłótni, to najgorsza kara dla mnie. Muszę nauczyć się zagłuszyć te krzyki, zasłonić oczy i nie patrzeć na wzrok Twej damy. Nauczyć się żyć i nie martwić o każdy wykonany ruch.


Bycie altruistką jest naprawdę trudne!


Dodaj komentarz



e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]