Zawzięta siksa | Blog (nie)dojrzałej kobiety
Zawzięta siksa .. 2018-10-20 ..22:52

Choć tak bardzo chciałabym to zakończyć, zrobiłam to na własne życzenie i muszę dotrwać do końca. Będzie ciężko, już jest. Nie masz pojęcia jak bardzo za Tobą tęsknię. Nawet nie wiedziałam, że tak potrafię. Tak bardzo pokochałam nasz codzienny dobry kontakt, Twój głos w moim uchu, że teraz mózg mi po prostu wariuje. Wiem, że liczysz, że się złamię, ale zawzięta siksa za bardzo lubi wygrywać. Tym bardziej, że już raz kiedy sam o to prosiłeś, ja nie wytrzymałam. Jeszcze kilka dni i wrócę do Ciebie. Obiecuję. Tymczasem znowu zażywam moje cudowne lekarstwo na smutek. Nawet nie masz pojęcia, jak on mnie zżera od środka. Szukam sobie zajęcia, próbuje zabić czas, ale mój umysł wciąż widzi tylko Ciebie i Ciebie. Wiesz, że przyjaźń zawsze była u mnie na piedestale. Mimo miłości w sercu, wciąż tęsknię za moim przyjacielem. Za tym wrzodem na moim mózgu. Nigdy takiego nie miałam. Dobrze o tym wiesz. Trudno pogodzić się z tymczasową stratą. Wiesz, że nie mogłam już znieść tego, że moje starania idą psu w tyłek... że wciąż mimo próśb katujesz mnie panią M. Tak bardzo bym chciała byś wreszcie był szczęśliwy, nieważne z kim. Po prostu szczęśliwy. Dobija mnie fakt, że jutro będzie jeszcze gorzej, a już dziś oczy mam pełne łez, których wylać nie mogę. Zawsze wylewałam je w Twoje ciepłe ramię. Teraz? Pusto tu bez Ciebie. Chcę już do Ciebie wrócić, przepraszam. Już więcej nie będę nas tak katować. Wybaczysz mi to? Ja muszę to dokończyć. Proszę, nie dawaj mi więcej powodów do takich mordęg. Kto jest moim słonkiem?


"Jestem bez żadnych szans..."


Dla D.


Dodaj komentarz



e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]