Fałszywy altruizm | Blog (nie)dojrzałej kobiety
Fałszywy altruizm .. 2017-02-17 ..18:57

Małe i duże, włochate i gładkie. Pieski, pieseczki, psy. Kochamy zwierzęta, lubimy przygarniać je do swoich domów, zajmować się nimi, dawać im miłość. Super, jestem za. To bardzo piękny gest, dać bezbronnej istotce schronienie i zapewnić codzienne pyszne żarcie. Ale na miłość boską! Jeśli już decydujecie się na jakiekolwiek zwierzątko, najlepiej takie, z którym trzeba regularnie wychodzić na spacery, to wy to ku*wa róbcie! Denerwuje mnie sytuacja, w której zwierzę jest zaniedbywane przez lenistwo właścicieli. Jak nie masz czasu na zwierzaka, to sobie go daruj! Niech się nim zajmie ktoś, kto bardziej na to zasługuje.


To tak apropo mojej porąbanej sąsiadki, która notorycznie zostawia małego psiaczka na balkonie bez żadnego kubraczka. Biedny piesek szczeka namolnie próbując dostać się do mieszkania, drapiąc tymi swoimi małymi łapkami o drzwi. Wkurza mnie to niemiłosiernie! Żeby nie mieć nawet pieprzonych dziesięciu minut na wyjście na spacer?! Bo co? Bo dupsko zmarznie? A temu psu to co? Ciepło ma być? On tak samo odczuwa ten ziąb jak my, ludzie. Najgorsze to szczekanie i pisk. Nie winię oczywiście tego psa, bo to nie jego wina, że ma taką leniwą panią. Bardziej jestem zła na tą porąbaną babę!! No po prostu żal zwierzaka.


Gniew wylany, misja spełniona. Dziękuję.


Dodaj komentarz



Halina Gasiorek-Gacek .. 2017-02-18 .. 09:46
Kto kocha zwierzęta i odpowiednio się nimi opiekuje ten jest dobrym człowiekiem.A kto nie, to niestety nie.Ludzka bezmyślność nie zna granic.Po co nabywać zwierzątko,jeśli się nie jest w stanie zapewnić mu godziwych warunków życia?Serdecznie pozdrawiam!

elvenoor .. 2017-02-18 .. 09:17
O takich osobach wyraziłem się już kiedyś w dość ostrych słowach, w mojej mini serii "Zapraszamy do gazu!". Wówczas mój wpis dotyczył debili zostawiających zwierzaki w lesie o samych łańcuchu (bo się mości państwo na wakacje chcą wybrać, a nie ma gdzie psa zostawić).
Dla zwolenników bardziej humanitarnych metod mogę zaproponować inne rozwiązanie: wziąć takiego delikwenta, rozebrać do bielizny, przykuć na noc do barierek balkonu i niech cierpi. Prawdopodobnie tego nie przeżyje, ale hej, lepiej żeby umarł on niż zwierzak!
Selekcja naturalna, ot co! ;)


KimJestem .. 2017-02-17 .. 21:43
O to to. Sprzątanie to swoją drogą. Sama nigdy nie miałam w domu żadnego zwierzaka, nawet chomika czy rybki, i przynajmniej zaoszczędziłam im cierpienia, bo wiem, że bym nie miała dla nich czasu. Grunt to wiedzieć na czym się stoi. Czasami mam chęć przygarnąć jakiegoś słodkiego psiaczka, ale cóż z tego, jak większość czasu biedak musiałby siedzieć sam w domu. Nie zawsze miałabym czas wychodzić z nim na spacery, a już nie wspomnę o wizytach u weterynarza. Zwierzę to nie tylko uciecha w domu. To też koszty i obowiązki.

frausuchen .. 2017-02-17 .. 20:17
Też mi żal biednych zwierzaków, ale był czas, że najbardziej było mi żal samej siebie. A było to wtedy, gdy dosłownie z każdej strony otaczali mnie sąsiedzi z psami różnej maści - od durnego i niewyuczalnego maltańczyka po bydlę rasy owczarek niemiecki. Powiem krótko - niewiele brakowało, a wylądowałabym w domu wariatów, bo te sierściuchy ujadały o każdej porze dnia, a zdarzało się że i w nocy, gdy właściciele zostawiali je same i szli na imprezę. Uważam, że trzeba być totalnie nieodpowiedzialnym, żeby wiedząc iż cały dzień stwór będzie siedział sam, brać cokolwiek do domu "pod opiekę". A swoją drogą, a propos psów, do szału doprowadza mnie zachowanie ich właścicieli niesprzątających po nich kup.

e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]