60 milionów i jedna myśl | Blog (nie)dojrzałej kobiety
60 milionów i jedna myśl .. 2016-05-08 ..18:55

Nie, to nie ja wbrew pozorom jestem tą zwyciężczynią. Nawet przez chwilę nie zapragnęłam posiadania takiej sumy pieniędzy. Nie mogłabym spać ani wyjść jak normalny człowiek z własnego domu.


Co ludzi skłania do takich pragnień? Dlaczego większość z nas, na pytanie "Czy chciałbyś być bogaty?", odpowiedziałoby twierdząco? Co takiego w sobie mają pieniądze, że są aż tak pożądanym "towarem"? Na wieść o rekordowej kumulacji, ludzie mówiąc wprost oszaleli. W kolejkach do kolektur stały tłumy. I tylko po to, by kupić jeden czy dwa zakłady i potem rozczarować się przegraną. Szansa na trafienie szczęśliwej szóstki wynosi 1:14 000 000. Słabo. A mimo to, wciąż ta popularna gra cieszy się ogromnym zainteresowaniem, którego nie rozumiem. Pieniądze są potrzebne do życia. To fakt niezaprzeczalny, którego nie muszę argumentować. Ale czy są potrzebne w ilościach, których nasz mózg nie jest w stanie objąć? Nigdy nie byłam zwolenniczką życia w przepychu i luksusie. Wolę swoje przeciętne, ale pełne zdrowego rozsądku. Każda wydana złotówka jest przemyślana i doceniona, bo ciężko zarobiona, nie do podrobienia.


Kupić sobie dwa regały butów, trzy szafy sukienek i bluzek, a za miesiąc wyrzucić, by wstawić w ich miejsce nowe, których i tak nie będziemy nosić, a kupić sobie jedną parę butów, jedną sukienkę i jedną bluzkę, nosić te rzeczy z dumą i szacunkiem, to chyba lepsze rozwiązanie niż żyć jak rozpustnik i niegodziwie trwonić coraz to więcej pieniędzy, kiedy inni, przeciętni ludzie musieliby mieć trzy życia żeby wydać tyle pieniędzy, co bogaty w jeden dzień.


Niby tak oczywiste, ale nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Nie każdy jest tego świadomy. Niekiedy wydajemy bez sensu setki złotych, które można by było przecież wydać z sensem, jeśli tylko pomyślimy. Kupujemy rzeczy niepotrzebne, w nadmiarze. Dlaczego o tym piszę? Bo mieć parcie na kasę i życie w luksusie ot tak dzięki wygranej w totka, to niejeden potrafi, ale docenić swój zarobek, to już bym musiała się bardzo mocno postarać, by wszystkich zliczyć.


"Bogatym nie jest ten kto posiada, lecz ten, kto daje." Święty Jan Paweł II


Bądź bogaty, ale z głową.


Dodaj komentarz



elvenoor .. 2016-05-13 .. 16:22
Walizka z hajsem była akurat nietrafionym przykładem, ale najważniejsze że zrozumiałaś sens, jaki przekazałem.
No i weź przestań...Środki do życia trzyma się w banku, a nie w jakimś neseserze, a duża kwota w takowym może oznaczać bardzo bogatego pechowca, któremu zapodziała się 1/100 zarobków


Halina Gąsiorek-Gacek .. 2016-05-13 .. 09:58
Niestety pieniądze do życia są niezbędne.I ludzie gonią za nimi,by związać koniec z końcem.A że grają, to też dobry sposób na dojście do nich.

KimJestem .. 2016-05-13 .. 08:42
Każdy ma swój system wartości. Ja tak czy owak, czułabym się jak złodziejka. Co innego pieniądze znalezione na trawie czy gdziekolwiek, drobna moneta, czy banknot... ale walizka??? Przecież to kupa forsy. Może czyjaś wypłata, środki do życia... zresztą i tak Ci nie przetłumaczę.

elvenoor .. 2016-05-12 .. 20:43
A ja jestem zdania, że z okazji należy korzystać. Prawo dżungli: jedz lub zostań zjedzony. Ty masz swoje zasady, rozumiem to. Ale wg mnie to byłoby głupstwem, nie skorzystać z takiej możliwości. Bierz tu i teraz, czerp ile wlezie.
Ale to IMO (in my opinion).


KimJestem .. 2016-05-12 .. 08:40
Ja bym nawet złotówki z niej nie wzięła. Jestem głupcem? Uważam, że uczciwym człowiekiem. Nie mogłabym spokojnie spać.
A to, że wiersz był o konsumpcjonizmie, to ja doskonale wiem. Pytanie, czy Ty to pochwalasz, czy nie.


elvenoor .. 2016-05-11 .. 18:46
Cały wiersz "Moc Pieniądza" miał być tak naprawdę jedną wielką rymowaną historią środków wymiany od zarania dziejów, ale uznałem, że będzie to za długie i lepiej skupić się na konkretach.
Przez tę pracę wyraziłem nie tyle to, co zauważasz w swoim wpisie (konsumpcjonizm), ale także potrzebę i korzyści posiadania pieniędzy.
Nikt z nas nie wyobraża sobie dzisiaj życia bez nich, w końcu to one rządzą światem (wg mojego byłego już profesora od mikroekonomii to dobrze, "bo jak nie pieniądz, to co zamiast niego?").
Widząc jak żarłocznie ludzie (nie tylko Polacy) rzucają się na mega promocje, można dostać fioła, ale tak naprawdę jeśli coś porządnego staje się nagle o wiele tańsze, to kto z nas na tym nie skorzysta?
Chcemy mieć coraz więcej i więcej, zgadzam się. Ale to nawet dobrze. Gospodarka jest napędzana, forsa nieustannie krąży, rynek ulega zmianom. Wszystko jest jak najbardziej akceptowalne, jeśli przyjmiemy warunek nie korzystania z usług kredytowych, bo faktycznie nas stać.
Poza tym, jeśli idzie o te grube miliony w kumulacji...
Leży przed tobą walizka pełna grubego szmalu. Nikt nie patrzy, nie ma żadnych dokumentów, po prostu czysty haj$. Tylko głupiec nie spróbowałby szczęścia, by przynajmniej część uszczknąć dla siebie.


KimJestem .. 2016-05-11 .. 08:34
Co autor miał na myśli? Bo mam mieszane uczucia :)

elvenoor .. 2016-05-10 .. 20:54
Pozwolę sobie zacytować samego siebie sprzed 2 lat:

"Lecz brak tych banknotów i złotych bilonów
Nie przyniósłby wiele na świecie nikomu
(...)
Na wszystko więc westchnąć nam tylko wypada
Gdy nic nie wskóramy, banknotów gromada,
(...)
Kto miałby ich górę, ten tylko się dowie
Że szczęście ulotne wygodne ma buty
A nic tak nie cieszy, jak większe zakupy!"


KimJestem .. 2016-05-10 .. 20:13
Serio? Nie wiedziałam. Człowiek jednak uczy się całe życie. :)
Nie mam o co się gniewać. Dziękuję za cenną uwagę. Pozdrawiam.


Z d z i s ł a w .. 2016-05-10 .. 15:06
Ja bardzo przepraszam, że się tu wymądrzam jako dawny polonista, ale mówimy "kto z kim przestaje" (nie "przystaje"). To było w jednym komentarzu 10 maja. Proszę się nie gniewać na mnie.

KimJestem .. 2016-05-09 .. 15:10
Zgadzam się z Tobą Jacqueline. Ja też chciałabym mieć tyle żeby nie móc martwić się, czy na cokolwiek mogę sobie pozwolić, czy starczy mi kasy. Żyć na takim samym poziomie, bez jakichś wielkich, wnet niebotycznych, złoży pieniędzy.
Miałam bardziej na myśli ludzi obrzydliwie bogatych, jeśli można to tak nazwać. Ludzi, którzy nie szanują pieniądza. Mają na tyle żeby nie musieć pracować i jeszcze więcej. Tyle, że gdyby podzielił się jeden bogacz ze mną, z Tobą Jacqueline, z Frausuchen i jeszcze z Panią Haliną, to jeszcze by mu zostały miliony. Po co aż taki przesyt? Po co mieć tyle, że nie zdążymy nawet tego wydać?


frausuchen .. 2016-05-09 .. 14:43
No w sumie... Jak pomyślę o mojej pracy, to też wolałabym mieć tyle, żeby nie musieć pracować.

jacqueline .. 2016-05-09 .. 10:32
A ja chcialabym miec tyle, zeby juz nigdy nie pracowac. Miec tyle, zebym mogla w dowolnej chwili kupic bilet i wyruszyc w podroz. Tyle, zeby nie budzik wyznaczal poczatek mojego dnia, a moj organizm.
Nie podoba mi sie, ze musze odsprzedawac godziny mojego zycia za pieniadze. To moje zycie ktory nigdy juz nie wroci, a ktore spedzilam w pracy.
Ja chcialabym byc bogata. Ot przyda sie do dyskusji, druga strona medalu.
Pozdrawiam


Halina Gasiorek-Gacek .. 2016-05-09 .. 06:48
Niestety pieniądz rządzi dziś życiem, a powinna miłość.

aga1107 .. 2016-05-08 .. 22:48
Dobrze napisane Kejt.Tylko ciężko zarobiona kasa jest doceniana I rozsądnie wydawana...

frausuchen .. 2016-05-08 .. 22:21
Dobrze napisane. Mogłabym z Tobą podać sobie rękę. Również uważam, że ludzie zbyt dużą wagę przywiązują do pieniędzy i w ogóle do rzeczy materialnych.

e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]