Impotent? - Ślubu nie będzie! | Blog (nie)dojrzałej kobiety
Impotent? - Ślubu nie będzie! .. 2014-12-31 ..16:28

Skoro znowu zaczęłam pisać o kościele, to czemu by nie kontynuować? Możecie mnie za to pogryźć! :) Mam jeszcze tonę tematów do poruszenia. To miała być wisienka na torcie, ale nie mogłam się powstrzymać. Niech będzie już teraz.


Jak to w życiu już jest, wszędzie napotykamy jakieś przeszkody. Także podczas chęci zawarcia związku małżeńskiego. Pozwolę sobie wymienić je wszystkie.


1. Wiek.


2. Pokrewieństwo.


3. Różna religia.


4. Święcenia kapłańskie.


5. Ślub czystości (dot. zakonnic)


6. Kobieta uprowadzona.


7. Pozostawanie w związku małżeńskim.


8. Powinowactwo.


9. Pokrewieństwo prawne (adopcyjne)


10. Pokrewieństwo duchowe (rodzice chrzestni i chrześniacy)


11. Przyzwoitość publiczna (wymaga, aby mężczyźni i kobiety, żyjący ze sobą jak małżonkowie, a nie będący prawdziwym małżeństwem, po śmierci jednego z nich, nie żenili się ze wstępnymi i zstępnymi drugiej strony)


12. Niemoc płciowa (impotencja)


Każdą z powyższych przeszkód rozumiem doskonale i w zupełności popieram. Celowo umieściłam impotencję na samym końcu listy. Dlaczego? - Ponieważ z chęcią bym ją stamtąd wyrzuciła. Pewnie nie jestem jedyną osobą, która się z tym nie zgadza. I bardzo dobrze. Nie rozumiem, czemu niezdolność do odbywania stosunku seksualnego miałaby stanowić przeszkodę do "normalnego życia" tj. ślubu. Impotent nie ma prawa do miłości? Przecież to równa się z tym, że musi być samotny, gdyż jeśli znalazłby kobietę, którą pokocha, to czy chce czy nie chce, nie może z nią być, bo na "kocią łapę" to nie po Bożemu, nieprawdaż? A jeśli kobieta akceptuje impotencję mężczyzny? Dziecko można adoptować, a serce niestety nie sługa. Kościół coraz bardziej udowadnia mi, jak wielką ma w sobie nietolerancję i rasizm. Za daleko? - Nie, nazywajmy rzeczy po imieniu. Jak w takim razie według religii chrześcijańskiej ma żyć taki człowiek? Ma się zamknąć w pokoju i żyć w odosobnieniu żeby nie wylewać z siebie uczuć? Może klerycy myślą, że taki to uczuć nie ma? Może to nie istota ludzka? Przeszło mi również przez myśl, że taki impotent idealnie nadawałby się na księdza! Może to w tym kryje się haczyk? Kościół w pewien sposób zabrania impotentom życia z kobietą, więc siłą chce przyciągnąć ich na "swoją stronę".


Prezerwatywy NIE, seks przedmałżeński NIE, impotencja NIE. To co do cholery wolno w tym Chrześcijaństwie?! Niedługo wszystkich Was zamkną w klatkach i będą karmić bzdurami wyjętymi z jakiegoś podrzędnego katechizmu. Proponuję, aby ci wszyscy księża najpierw spojrzeli na siebie, a potem nakazywali i zakazywali czegokolwiek innym ludziom. Bo przecież taki to najmniej wie o rodzinie, seksie... Teoretycznie. :)


Zawsze chciałam, by był to blog typowo publicystyczny. No i macie.


Wasza dziennikarka - Kejt.


Dodaj komentarz



Paweł .. 2015-07-23 .. 12:45
To że impotencja przeszkadza w małżeństwie jeszcze idzie wytłumaczyć tym że w małżeństwie chodzi o wydanie potomstwa.. jednak dziwne jest to że osoba która nie może mieć dzieci a nie jest impotentem może bez problemów otrzymać sakrament małżeństwa ;)

KimJestem .. 2015-01-01 .. 18:15
Też nie mam takich doświadczeń. Piszę po prostu o tym, co mnie porusza. To esencja tego bloga. ;) Dziękuję za pozdrowienia, również życzę wszystkiego dobrego.

tajemnicza33 .. 2015-01-01 .. 17:04
Bardzo pouczające,nie wypowiadam się bo nie mam takich problemów,
ani doświadczeń :) POZDRAWIAM NOWO ROCZNIE!


aga1107 .. 2015-01-01 .. 14:33
Dziękuję Kim za miły komentarz na moim blogu oraz za noworoczne życzenia, ja też życzę ci aby w nowym roku nie opuszczała cię wena i też liczę na kolejną porcję ciekawych notek.

elvenoor .. 2014-12-31 .. 21:46
Co jest pierwsze: prawo boskie (słowa przykazane w Piśmie Świętym) czy ludzkie (kościelne nakazy) przez które np. do niedawna w piątki nie można było się bawić, ale jako że chrześcijanie olewali to ciepłym moczem, więc postanowili pozmieniać to i owo ?
Chrystus będąc na Ziemi któregoś dnia zdrowo ochrzanił bodajże uczonych. Powiedział im coś w stylu "Bardziej dbacie o prawa ludzkie,niż boskie".Z resztą mam innych przykład:
"Bo myśli moje to nie myśli wasze, a drogi wasze to nie drogi moje — mówi Pan. Lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze " [Iz 55:8,9 ]


moherowa .. 2014-12-31 .. 21:06
To zwykle bywa tak: Są zasady, dość sztywne. Ktoś je łamie, bo... tak chce. A potem mówi, że to zasady są do bani, a on w porzo. Wolna wola, to najważniejszy z przymiotów człowieka. Nie po drodze Wam z katolami, to nie, ale nie mówcie, że Kościół powinien się zmienić na gorsze, żeby Wam było łatwiej.

aga1107 .. 2014-12-31 .. 18:22
Witam,witam.Ja też się cieszę, że się zgadzamy...

elvenoor .. 2014-12-31 .. 18:12
No,proszę,jaki suspens! :D
To jest nas już trójca! Ktoś jeszcze się dołączy? Wstęp wolny ^^


KimJestem .. 2014-12-31 .. 18:06
Ooo, jest i Aga. Witamy, witamy. Ha, in vitro to też temat rzeka. Tu można by eseje pisać. :) Miło, że się zgadzamy. (wreszcie)

aga1107 .. 2014-12-31 .. 17:31
Bardzo ciekawa notka.Uważam że małżeństwo to związek wzajemnie kochających się ludzi, których powinna łączyć wyjątkowa więź.A co do dzieci,myślę że zapłodnienia in vitro również nie powinny być krytykowane, nie każdy przecież kto nie może zajść w ciążę w naturalny sposób, chciałby wychowywać dziecko z domu dziecka...

KimJestem .. 2014-12-31 .. 17:19
Moherowa, z jednym się zgodzę. Garściami mogłabym wskazywać ludzi, którzy uważają się za wielkich katolików, a w kościele to ich widzieli ostatnio na pierwszej komunii świętej. Już nie wspomnę o "nielegalnym" seksie. Grzeszników więcej niż ustawa przewiduje. Nie mówię o takich, którzy otwarcie przyznają się do tego, a o takich, co nic sobie z tego nie robią. Amen.

elvenoor .. 2014-12-31 .. 17:01
Chrześcijaństwo to dla mnie jedyna spoko religia.Czerpałbym z niej garściami, gdyby nie te pochrzanione prawa,kościelna mafia i podburzanie jednych przeciw drugim.Nie dziwię się, że wielu ludzi odchodzi od tej wiary z powodu "wiernych pasterzy".Potrzeba solidnych reformacji praw, struktur zarządzania i wiele innych usprawnień.
Dopiero wtedy wszystko będzie w miarę normalne, ale teraz...śmiech na sali.


moherowa .. 2014-12-31 .. 16:47
Widzisz, katolicyzm nie jest dla mięczaków. Czasem bywa trudno, ale warto. Z zewnątrz tego nie widać. Trzeba jednak pamiętać, że nasz święty Kościół tworzą grzesznicy.

elvenoor .. 2014-12-31 .. 16:44
Wg Kościoła stworzenie rodziny to podstawowy cel małżeństwa.Z resztą prawo także na to stawia.Jednak ta pierwsza instytucja ma większe wymagania. Jak twierdzi mój ksiądz-katecheta, bezpłodność tyczy się tu głównie mężczyzn, a mężczyźni mogą być impotentami tylko po podwiązaniu nasieniowodów, czyli kastracji.
Żeby tego było mało, powiedziano nam, że ślub jest jedynie pierwszą częścią zjednoczenia małżonków.Drugą jest małżeński seks.Nie musi to być w noc poślubną, ale dopóki się razem po ślubie nie "ustosunkują" , dopóty mają grzech...
Są oczywiście również tzw "białe małżeństwa", które stronią od współżycia.Niestety dotyczy to wyłącznie par po 50-tce, którzy z racji wieku chcą być wstrzemięźliwi.
W pełni popieram stanowisko Kejt.Małżeństwo to związek dwóch kochających się ludzi.Nie można patrzeć na to praktycznym okiem, że małżeństwo będzie bezpłodne. Wszak tyle dzieci czeka w domu dziecka na swoją szansę! A Kościół tylko liczy sobie wiernych i pieniądze, jakie dostaje za chrzty i śluby...


e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]