Płaćcie i podziwiajcie! | Blog (nie)dojrzałej kobiety
Płaćcie i podziwiajcie! .. 2014-12-28 ..14:25

Katolicyzm znowu na ostrzu noża. Kolejna sprawa wywołująca we mnie oburzenie. Nielegalna działalność gospodarcza księży. Wszyscy doskonale o niej wiemy, ale żadne z nas nie powie o tym na forum. Plucie sobie w brodę i wylewanie żali wyłącznie w gronie znajomych, rodziny nic nie da. Trzeba to powiedzieć otwarcie.



Przeczytałam nieco kodeksu kanonicznego, szukałam w Internecie jakiegokolwiek przepisu, ustawy o obowiązku płatności za uroczystości kościelne, takie jak ślub, chrzest czy pogrzeb. Dlaczego więc w sytuacji kiedy przychodzi "petent" do księdza, ten wystawia mu cennik swych "usług"? Bo jeśli ściąga pieniądze za odprawienie Mszy, to śmiało można nazwać ją usługą. Napisałam wcześniej w cudzysłowie, gdyż oficjalnie nie jest to usługa. Ale zaraz! Czy kościół odprowadza podatki jak przystało zgodnie z prawem polskim? - Chyba nie muszę odpowiadać. A katolik jak małpka godzi się na to, bo wie, że każden jeden księżulek zrobi to samo - będzie chciał kasę. Nikt nie umie powiedzieć "nie zgadzam się!". To takie konformistyczne, że aż rączki opadają. Spójrzmy na to tak... Pragniesz wziąć ślub? Oh, cudownie. - Ale musisz zapłacić. Zapłacić za obrzęd, który nakazuje religia, kiedy dwoje ludzi chce założyć rodzinę. W porządku - myślisz - zapłacę za ten ślub i będę miał święty spokój. Ceremonia odbywa się, a dwoje małżonków przypieczętowuje swoją miłość płodząc jakże piękne maleństwo. Ups! Dzieciątko trzeba ochrzcić. Idziemy do księdza. "500zł poproszę" - bez zastanowienia rzuca klecha. A któż by przecież na własnym dziecku oszczędzał? Tacy tylko żerują na ludzkiej naiwności i bezsilności. Ochrzcić trzeba, bo to w końcu po Bożemu. Ile jeszcze musimy zapłacić za katolickie życie? Życie, tak, to dobre słowo. Przecież ono również się kiedyś kończy. Mamy więc i pogrzeb. Rozumiem zapłacić za pomnik, trumnę i inne sprawy, ale przecież księży to nie obchodzi. Oni swoje też muszą wziąć do łapy. Żeby już nie być takim bezdusznym, wiem, że to ich "praca" i w sumie należy im się za to jakiś datek. Teoretycznie daje się tyle "co łaska", czyli tyle, ile jesteśmy w stanie zapłacić, tyle, na ile nas stać, czyli kwotę, która wydaje nam się rozsądna. Wszyscy znamy już tekst "co łaska, ale nie mniej niż..." i taka jest prawda. Nie ma żadnego "co łaska", bo kościół sam narzucił sobie taryfikator i koniec kropka. Dasz 100zł, odmówi Ci udzielenia ślubu, bo chce tysiąc.


Mówi się, że do kościoła może przyjść każdy, bo jest powszechny, jak mówi Skład Apostolski. Tu akurat wszystko jest w porządku, bo przyjść może, ale żeby człowiek mógł żyć wedle tradycji chrześcijańskich, musi się nieźle wykosztować. Zdaję sobie sprawę, że czasy z roku na rok zmieniają się. Życie jest drogie, a każdy chce je jakoś godnie wieść, ale zarabianie na religii, na uczuciach chrześcijańskich jest dla mnie czymś obrzydliwym. Może jestem zbyt surowa, ale na pewno stanowcza.


Czy Jan żądał od Jezusa pieniędzy za ochrzczenie? Czy ktokolwiek w czasach, kiedy narodziło się chrześcijaństwo, płacił za ślub? Czy Jezus, kiedy żył, pomyślałby, że w przyszłości, za tysiące lat z chrześcijaństwa zrobi się komercja? Dziwicie się mojej zmianie na ateizm? Niedługo przy wejściu do kościoła będą stali ministranci z tacą i będą ściągać po 50zł od osoby. Przy konfesjonale ustawią kasownik i będą sprzedawać bilety do spowiedzi, a potem jeszcze do komunii świętej, bo przecież jej wyrób też kosztuje!


A Wy chrześcijanie płaćcie i podziwiajcie.


Pozdrawiam z uśmiechem - ochrzczona ateistka Kejt.


Dodaj komentarz



elvenoor .. 2015-01-02 .. 20:33
A Jezus patrzy, kręci głową i mówi "Napominaj, moje dziecko, ale nie tym sposobem! Tak nie osiągniesz niczego, w świadomości wyższości mojej wiary.Przemyśl to jeszcze raz, córko".

elvenoor .. 2015-01-02 .. 20:27
Pierwsza sprawa: chrztu może udzielić każdy, jednak MUSI ISTNIEĆ ZAGROŻENIE ŻYCIA.Dopiero wówczas mamy przyzwolenie na chrzest zwykłą wodą.Jeżeli po takiej czynności dziecko jednak przeżyje, KONIECZNE JEST powtórzenie chrztu, ale tym razem w kościele, tak jak normalnie.
Zgadzam się, że swoimi datkami wspieramy nie tyle cały Kościół , co własną parafię.Dzięki temu możemy mieć lepsze głośniki, ławki, naprawiony dach plebanii, kilka przenośnych konfesjonałów itd. Wszystko oczywiście zależy od parafii, więc mówię o ogóle.Jeśli proboszcz nie wytraci kasy na pierdoły pokroju droższego samochodu czy telewizora full HD dla wikariuszy, to jest w miarę ok.
To prawda, że drogi sprzęt nie musi być wcale pokrywany z naszej kiesy.Jednak opinia publiczna umie logicznie myśleć i dodawać dwa do dwóch.Nie godzi się kupować drogich aut, skoro wierni tak hojnie opłacają swoich kapłanów.
Moherowa, ustalmy jedno: to nas DOTYCZY jak najbardziej. Kejt jest katoliczką - w teorii, z racji przyjętych sakramentów - jednak praktyka stawia ją w poglądzie ateistycznym.Skoro formalnie i sakramentalnie jest chrześcijanką, więc ma jasne prawo do wypowiedzi.
Ja z kolei wierzę w ISTNIENIE Boga,jego moc twórczą itp ale w mojej ocenie nie posiada on mocy nagrody i kary dla ludzi jeszcze podczas życia doczesnego.Dopiero po śmierci osądza i wydaje wyrok.A wszystko co się dzieje dobrego bądź złego to czyste konsekwencje wyborów moralnych i stosunku otoczenia wobec nas.Czysta logika społeczności.
Ostatnia kwestia: nie jesteśmy wszystkowiedzący.Znamy 99% tematu, a jedynie z małym odsetkiem nie mieliśmy styczności.Stąd ewentualna niewiedza w pomniejszych kwestiach, jak np obrzędy rezurekcyjne. Mnie z kolei na religii przekazuje się, że sama msza rezurekcyjna jest przeniesiona w całej swojej konwencji i właściwie nie wiadomo dalej co i jak.
Czujesz się przez nas atakowana? Spójrz tylko na swoje komentarze: naprawdę nie widzisz w nich SWOJEJ trucizny? To już jest bezczelne wypominanie i jawne oszczerstwa.Nie we wszystkim się mylisz, ale w zdecydowanej większości wyrażasz swój hejt wobec nas w bardzo świński sposób.


moherowa .. 2015-01-02 .. 03:58
Dużo tu słów krytyki, a treści... No penie, jak ktoś mówi: nie będę sprawdzać, bo wiem lepiej, to dyskusji nie ma. Gwoli ścisłości: Chrztu w Kościele katolickim może udzielić każdy, nawet niewierzący, jeżeli tego chce i wypowie formułę chrztu. Potrzebna jest do tego zwykła, czysta woda. Tyle. My, katolicy, dajemy pieniądze na tacę, składamy się na remonty kościołów i płacimy dodatkowe pieniądze nie tylko dlatego, że "troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła" jest naszą powinnością, ale też, bo tak chcemy. Taki jest sens ofiary. Tworzymy wspólnotę, która chce się spotykać i razem wyznawać swoją wiarę. Godzimy się utrzymywać z naszych pieniędzy świątynie, seminaria, diecezje i kapłanów, bo są nam potrzebni. "Wart robotnik swojej płacy." W każdej parafii jest Rada Ekonomiczna, która ma wgląd do ksiąg rozrachunkowych. Też nie będziecie sprawdzać? Nie szkodzi. Za to patrząc na samochód proboszcza możecie byc pewni, ze nie za wasze pieniądze został kupiony.
I jeszcze jedno. Misteria Wielkanocne muszą rozpocząć się po zmierzchu w Wielka Sobotę.Rezurekcja może kończyć Wigilię Paschalną lub odbyć się w niedzielę rano, koniecznie przed świtem, przed pierwszą mszą. Mogą również trwać całą noc, wtedy miedzy obrzędami Wigilii a Rezurekcją adoruje się Najświętszy Sakrament. Naprawdę, zanim się coś skrytykuje warto to poznać. Tylko po co tyle jadu, skoro to was nie dotyczy? .


aga1107 .. 2014-12-28 .. 17:10
To prawda...

elvenoor .. 2014-12-28 .. 17:06
No,ale wiesz Agnieszka: wyjątek potwierdza regułę.Napisałem przecież, że różnie może być. Dziecko może być odrzucone, trafić na konsekwencje, ale nie musi. Wszystko zależne jest od niego samego oraz jego środowiska.

aga1107 .. 2014-12-28 .. 17:00
Znam przykłady dzieci z rozbitych rodzin, gdzie nie było matki albo ojca i nie spotkały się z wykluczeniem,czy jakimiś formami nieprzyjemnego traktowania...

KimJestem .. 2014-12-28 .. 16:57
No i wreszcie do rzeczy. Nikt nie ma takiego prawa. Ja w swoich poglądach, które opisuje w notkach, również wypowiadam się w swoim imieniu. Nikt nie musi być temu przychylny. ;)

aga1107 .. 2014-12-28 .. 16:55
Czyli wypowiadanie się ze swojego punktu widzenia to troszkę jak egocentryzm, napisałam, nie odpowiadam za innych a dla mnie...Tak napisałam w jednym ze swoich komentarzy.Przecież ja nikomu nie staram się narzucić swojego zdania, nie staram się nikogo przekonywać...Ale uważam też , że nie mam prawa wypowiadać się za kogoś...

elvenoor .. 2014-12-28 .. 16:54
Taka gorzka prawda jeszcze byłaby znośna. Ale tak samo nie miałoby to większego sensu. Dziecko prędzej czy później zaznałoby przykrych skutków surowych faktów. W zależności od sytuacji liczyłby się z wykluczeniem, niezrozumieniem itd. Różnie mogłoby być.
A teraz wyczekujemy odpowiedzi na pytanie Kejt ;)


KimJestem .. 2014-12-28 .. 16:52
Aga, zanim zaczniesz podawać przykład, odpowiesz mi na pytanie? :) Byłoby miło.

aga1107 .. 2014-12-28 .. 16:50
Powiedziałabym mu prawdę, że tata nie kochał mamy i dlatego odszedł, a nie serwowałabym mu kłamstwa typu że wyjechał za granicę, czy umarł.Ze swojego otoczenia też mogę podać przykład...

elvenoor .. 2014-12-28 .. 16:46
Aga,czyli powiedzmy,że Twój mąż Cię zostawił,jak byłaś w ciąży.No i któregoś dnia,gdy Twoje dziecko ma już kilka lat,spyta się Ciebie "Mamo,a gdzie jest tata?"
Powiesz mu prawdę.On będzie miał traumę,dowiedzą sięteż chcąc-nie chcąc jego koledzy,być może zaczną obmawiać.Fajnie,że zaserwujesz mu "na dzień dobry" takiego kopniaka życiowego,żeby zaczął myśleć "Mj tatuś mnie nie chce,wstydzi się mnie,odrzuca..."
Myślę,ze możemy spuścić z tonu,nie uważasz Kejt? W końcu Aga się przyznała do błędów i zaczęła poprawiać w wypowiedziach ;)
A czy jest egocentryczką cy jednak altruistką - nie mnie oceniać ;)


KimJestem .. 2014-12-28 .. 16:45
Ja tylko Ci nakreślam jak pisałaś. A czy nią jesteś? - tego nie wiem i nie stwierdziłam tego. "Troszkę JAK egocentryczka" to PORÓWNANIE. Kiedy napiszę, że moja koszulka jest biała jak śnieg, to też stwierdzisz, że moja koszulka jest śniegiem, Pani nauczycielko?

aga1107 .. 2014-12-28 .. 16:42
I tu się mylisz, ja nie jestem egocentryczką,najpierw myślę o innych a na koniec o sobie...

KimJestem .. 2014-12-28 .. 16:40
Fajnie, że wreszcie dodajesz słówko "myślę, że...", bo w końcu widać, że to Twoja opinia, a nie odgórne stwierdzenie faktu, że tak właśnie jest i koniec. Wybacz, ale właśnie tak wcześniej pisałaś. Troszkę jak egocentryczka.

aga1107 .. 2014-12-28 .. 16:38
Lepiej jest być szczerym do bólu niż mdlić kogoś kłamstwami...

KimJestem .. 2014-12-28 .. 16:37
Dziękuję za uznanie. Widzisz, bo ja to napisałam, Aga. ;)

aga1107 .. 2014-12-28 .. 16:36
Ale myślę, że większość ludzi woli gorzką prawdę od słodkich kłamstw...

KimJestem .. 2014-12-28 .. 16:34
Zobacz, Aga... Napisałaś "ja", a o czym to świadczy? Każdy chciałby dla siebie innego scenariusza. Jeden woli słodkie kłamstewka i święty spokój, a drugi najgorszą prawdę. Nie możesz wypowiadać się w imieniu wszystkich, jak robiłaś to wcześniej. Teraz w końcu napisałaś o sobie. I tego się trzymaj.

aga1107 .. 2014-12-28 .. 16:32
Masz rację zawsze są tacy , którym coś przeszkadza...Podoba mi się to co napisałeś...

aga1107 .. 2014-12-28 .. 16:30
ok.może się i czepiam, ale też nie bez przyczyny... Z twojego komentarza wychodzi obłuda serwowana dziecku w postaci kłamstw...Ja wolałabym wiedzieć jak jest naprawdę niż potem doznawać szoku...

elvenoor .. 2014-12-28 .. 16:29
Dokładnie o to mi chodziło Kejt :)
Aga,sama zobacz: był Jan Paweł II,wielu go uwielbiało - ale 13 maja 1981 roku nastąpił zamach,bo nie wszystkim się on podobał.Jest także papież Franciszek,którego ponownie świat podziwia za jego prostotę i ubóstwo.Ale też są tacy burżuje,którym przeszkadza.
Był też wcześniej Jezus Chrystus,Syn Boga,głosił Królestwo Niebieskie,Szczęście i Miłość swego Ojca - no i jak skończył?
To,czy zmartwychwstał czy nie,to kwestia wiary.Ale fakt faktem,że został ukrzyżowany,bo znowuż komuś się nie podobał!
Tak,jak powiedziała Kejt - choćbyś chciała dla całego świata jak najlepiej,to i tak znajdą się "góry",na których się potkniesz,by już więcej się nie podnieść.


elvenoor .. 2014-12-28 .. 16:25
Źle mnie zrozumiałaś.Jeśli ktoś jest zły i nie reaguje na Twoje napomnienia,to zostaw go samemu sobie.Policja,z racji PRAWA KRAJOWEGO z miłą chęcią zgarnie każdego,kto zbytnio sobie nagrabi.Z tym wymordowaniem całej wsi to dowaliłaś,naprawdę.Przecież wiesz dobrze,że nie o to mi chodzi.Jeśli ktoś chce robić zło,to hulaj dusza - jak przekombinuje to zajmą się nim specjalne służby.
Ok,żaden prezent nie zastąpi czasu.Ale jeśli ojciec woli materializm od kilku dni z dzieckiem,to matka musi posunąc się do kłamstwa.Np ja mam kuzyna,który ma 5 lat.Posiada jedynie matkę,bo ojciec "pracuje za granicą jako policjant" (owoc krótkiej przygody okazał się niejadalny,że tak powiem).Za parę lat będzie się musiał dowiedzieć,ale póki co nie można mu wszystkiego tłumaczyć.
Nie czepiaj się,że trzeba mu tłumaczyć,bo to normalne.Dziecko nie pojmuje pewnych kwestii.


KimJestem .. 2014-12-28 .. 16:25
Aga, troszkę muszę go obronić, bo łapiesz go za słówka. Bycie dobrym każdego dnia to tylko teoria. Oczywiste, że tak właśnie powinno być, ale czy każdy tak robi? - Nie sądzę. Elvenoor miał zapewne na myśli, że święta niszczą bariery, są czasem, gdy ludzie nagle potrafią przebaczyć, odrzucić w sobie złość. Tego nie da się racjonalnie wyjaśnić - tak to już po prostu jest. Magia :) A całego świata, moja droga nie zbawisz. Zawsze znajdzie się ktoś, kto się wyłamie.

aga1107 .. 2014-12-28 .. 16:17
Żaden prezent czy kasa dana dziecku nie zastąpi czasu poświęconego mu przez człowieka... a co do dalszej części twojego komentarza panie Elvenoor rozumiem to tak:To znaczy jak będę miała ochotę zabić połowę wsi to mam się wyszaleć bo jestem zła i mam w tym swobodę? Człowieku nie pleć bredni...

elvenoor .. 2014-12-28 .. 16:13
Z resztą "zły" i "dobry" to pojęcia względne,bo każdy jest "jakiś".Każdy ma w sobie dobro i zło,nie jest łatwo z tym żyć.Ale w święta (jak w każdym normalnym dniu,tylko że jeszcze mocniej,szczególniej) możemy naprawiać to,co zepsuliśmy.Święta każdego nastrajają w wyjątkowy,niepowtarzalny sposób.Dajmy więc działać tej magii,przepraszajmy i wybaczajmy sobie nawzajem,by na co dzień znowu próbować nie zepsuć wszystkiego.

elvenoor .. 2014-12-28 .. 16:09
A wspomnę,bo czemuż by nie?
Aga,przyznaję Ci rację w tym aspekcie.POWINNIŚMY BYĆ DOBZI względem siebie każdego dnia.Ale obudźmy się,żyjemy w świecie nienawiści.Dziecku nie musimy tłumaczyć czemu ojciec przypomina sobie o nim dopiero na święta - albo pamięta cały czas albo wcale.A jeśli tylko na BN przysyła prezenty,przyjeżdża itd - to czemu odbierać dziecku frajdę? Niech się nacieszy ojcem,niech spędzi z nim czas! Wszystko zależy od sytuacji.
Na co dzień jest źle.Ale właśnie święta są czasem,w którym możemy okazać sobie dobroć choć raz,w którym możemy dojść do zgody.
Chrystus mówił o dobroci jak o każdym zwykłym dniu,ale popatrz moja droga,jak wszyscy się go słuchamy! Za chwilę świat nam padnie pod jarzmem III wojny globalnej i nikt tego nie zmieni.Choćbyś była cały czas dobra,choćbyś świeciła przykładem i namawiała innych - nie posłucha Cię nadal ok. 95% świata.
Niech każdy więc się stara we własnym zakresie i dajmy temu swobodę - jak ktoś jest zły,to niech się wyszaleje.


aga1107 .. 2014-12-28 .. 16:05
Ale elvenoor wspomniał...Więc niech się wypowie...

KimJestem .. 2014-12-28 .. 16:03
O, Pani wybaczy, ale to nie ja wspominałam o skłóconych rodzinach... Gdybym chciała mówić o okazywaniu dobroci, to bym napisała kolejną notkę. Ta jest o forsie ściganej przez klechów. Nie odwracaj kota ogonem.

elvenoor .. 2014-12-28 .. 16:02
Księża udzielają nam sakramentów,które niejako zbliżają wiernych do Boga.Komunia,spowiedź,uczestnictwo we mszy świętej - to mamy za darmo.Ale co z resztą: ślub,chrzest i pogrzeb? (nie piszę o namaszczeniu chorych,bo nie wiem jak z tym jest).Ksiądz jest SŁUGĄ BOŻYM,ma nam to zapewniać za darmo,a to że dostaje pieniądze poza zarabianiem w szkole,jest jedynie gestem naszych dobrych serc.Nawet na typowej kolędzie bożonarodzeniowej ksiadz ma szansę na dodatkowy hajs.
Tymczasem cenniki świadczą jedynie o USŁUGACH! Podejrzewam,że to właśnie cennik skłonił moje wujostwo kilka lat temu do ożenku w innym kościele,niż zakładano.Jeśli księża liczą sobie określone kwoty,to lepiej spełnić powinność wobec Boga w tańszym kościele...
Wolny rynek w końcu,konkurencja i te sprawy.


aga1107 .. 2014-12-28 .. 16:00
Jesteś zwykłą ignorantką...A jeśli chodzi o sens świąt po to żeby godzić skłócone rodziny to czysta obłuda, powinniśmy okazywać sobie dobroć na co dzień, jak na przykład wytłumaczyć dziecku z rozbitej rodziny, dlaczego rodzic przypomina sobie o nim tylko z okazji świąt... ?

KimJestem .. 2014-12-28 .. 15:51
Nie muszę tego czytać, bo doskonale wiem jakie tam się przekręty robi. Płacą czy nie płacą, cennika być nie powinno. O!

aga1107 .. 2014-12-28 .. 15:38
http://www.pit.pl/aktualnosci-podatkowe/2014/archiwum-2014-ii/1402-ksiadz-tez-placi-podatki-13419/

http://www.deon.pl/religia/wiara-i-spoleczenstwo/art,17,podatki-instytucji-koscielnych-i-duchownych-w-polsce,strona,3.html

http://biurose.sejm.gov.pl/teksty_pdf/i-888.pdf

Miłej lektury;)


aga 1107 .. 2014-12-28 .. 15:23
Ja nie odpowiadam za innych, dla mnie wiara jest czymś więcej niż tylko tradycją. A jeśli chodzi o podatki osób duchownych to proponuję wpisać hasło opodatkowanie parafii. Tam są interesujące was informacje.

elvenoor .. 2014-12-28 .. 15:16
High Five,Kimi ^^
Ktoś w końcu musiał powiedzieć prosto z mostu,że wiara dzisiaj opiera się jedynie na spacerku do kościoła w określone dni i przyjmowanie księdza po kolędzie.Jedynie Wigilia i wielkanocne obiadki rodzinne mają większy sens,bo jednoczą ludzi i stanowią doskonałą okazję do pogodzenia skłóconych stron.Mają swój niepowtarzalny urok i stanowią cząstkę naszej narodowej tradycji.
Ale Boga w to lepiej nie mieszać za bardzo.


KimJestem .. 2014-12-28 .. 15:10
Przybijam piątkę, Elvenoor. Wreszcie ktoś tu ma jaja i mnie popiera. Prawdy nikt się nie wyprze. Jak jest wszyscy widzą. Żadne puste zapewnienia oczu mi nie zasłonią.

elvenoor .. 2014-12-28 .. 15:04
Masz rację.Aczkolwiek przypomina mi się pewien dowcip,jak ksiądz zaszedł do bacy:
- Baco,a możnaby u was na nocleg?
- A za co?
- A no,za "Bóg zapłać!"
- Jak za "Bóg zapłać" to z Panem Bogiem!

Nasunęła mi się jeszcze taka myśl: Aga,mówisz o ateistach,że jakoś ich Bóg nie obchodzi,a ciągle o nim mówią.A co z katolikami,którzy chodzą do kościoła bez wiary,ot tak,z tradycji,przywiązania,"bo trzeba"? Co z tymi,którzy niby wierzą,a i tak biorą rozwody,grzeszą ile wlezie bez skruchy i prośby o przebaczenie,a o Bogu pamiętają JEDYNIE w niedzielę,święta oraz jak coś złego się będzie dziać? Tacy fałszywi,bezduszni w swych modłach są również katole,którym klerycy i partie wyprały mózgi,dzieląc ich na Polskę A i Polskę B.Ten sam naród,który walczył z komuną przez Boga,dziś zapomniał o nim i bardziej obchodzi ich życie doczesne.
I,do licha ciężkiego mają,rację! Podporządkowywanie wszystkich spraw ziemskich prawom Boga,oddawanie Bogu życia? To strata czasu,spójrz tylko co się dzieje! Mówicie o Bogu,"wierzący katolicy",besztacie ateistów jakby zamordowali wasze dzieci,a sami nie widzicie wielkich drzazg w waszych oczach.
Taka jest prawda.


KimJestem .. 2014-12-28 .. 14:54
Tyl to i ja wiem, Elvenoor. Ale zwolnieni dlatego, że biorą niby "co łaska", a tak naprawdę zżerają kasy ile wlezie. Idąc do sklepu, aby kupić chleb nie płacisz tyle, ile chcesz, ale tyle, ile żąda sprzedawca, gdyż zarabia na tym i uczciwie odprowadza za to podatek. A księża przecież też mają swój cennik, który utworzyli sami, mało tego bezprawnie. To chyba najlepsza analogia.

elvenoor .. 2014-12-28 .. 14:49
*którzy

elvenoor .. 2014-12-28 .. 14:44
Aga,nie trzeba chodzić do kościoła,żeby wiedzieć co się dzieje.Ateizm prawidłowy oznacza przemyślenie pewnych decyzji i utwierdzenie swojego przekonania przy jednoczesnym szacunku dla wierzących.
Zgadzam się,szara strefa istnieje np. u nauczycieli,któzy te 30 zł wkładają do kieszeni bez pytania państwo o zgodę.Jednak księża o ie pamiętam są zwolnieni z podatków


elvenoor .. 2014-12-28 .. 14:41
No,to zaczynamy nalot ;)
Twoja notka jest pierwszą,mówiącą w blogosferze na temat płatności za Wiarę.Trzeba jednak zaznaczyć,ze z księżmi różnie bywa i jedni mają swój cennik,a drudzy liczą na "co łaska".
Po co płacić? Żeby utrzymywać Kościół - instytucję niezawsze zgodną z naszymi - i boskimi - oczekiwaniami.Księża to nie pustelnicy ani mnisi.Nie przysięgali ubóstwa.Jeden Papież Franciszek wreszcie dając samemu przykład odważył się ich zbesztać za luksusowe auta.
Z tego,co dowiedziałem się od księdza katechety,kler robi w ciula wierzących też w innej dziedzinie.Np roraty - PORANNE nabożeństwa ku czci Matki Boskiej.Natomiast na ambonie mówi się ludziom coś w stylu "roraty o godz. 6 rano i wieczorem o 18:00". Wielu ludzi przychodzi wtedy na wieczór,z braku czasu.Trzeba byłoby wcześniej wstać (co najmniej dwie godziny niż normalnie),ogarnać się i jakoś zdążyć.Co najzabawniejsze,wieczorne "roraty" są normalną,ważną mszą świętą,ale nijak mają się do Matki Boskiej.Klerycy umyślnie więc naginają obowiązujący przepis,aby więcej ludzi przyszło do kościoła.Taki sam cel przyświeca przełożeniu rezurekcji z poranka niedzielnego na późny wieczór w Wielką Sobotę.Nonsens!
Wracając jednak do płatności,najbardziej starsi ludzie są narażeni na naciągania,w szczególności od szejka Rydzyka.Człowiek chce się bogacić z niewiadomych (?) przyczyn chce mieć jak najlepsze samochody,najdroższe telefony...
Księża w mojej ocenie zatracili swoją pobożność,prostotę i powołanie.Wielu to albo stare post-komunistyczne dziady albo młodzi,zatwardziali faceci,których kiedyś skrzywdziła kobieta.
Jezus dawał przyklad - jest postacią historyczną,bądź co bądź,jego istnienie jest niepodważalne.Uczył tego,co dziś przypomina Franciszek,a wcześniej Jan Paweł II. Jedynie kler nie chce słuchać.


aga1107 .. 2014-12-28 .. 14:40
Idź do proboszcza swojej parafii, on ma na to papiery...Dziwię się że na temat Boga i kościoła mają najwięcej ateiści, dla których przecież go nie ma, a do kościoła nie zaglądają...

KimJestem .. 2014-12-28 .. 14:36
Nauczycielko, to już odrębny temat ;)

aga1107 .. 2014-12-28 .. 14:34
A jak już jesteśmy przy "nielegalnych interesach" również korepetycje u nauczycieli kosztowałyby dwa razy tyle gdyby wszyscy z nich zgłaszali swój "dochód" do skarbówki...

KimJestem .. 2014-12-28 .. 14:34
Pokaż mi na to papier. :)

aga1107 .. 2014-12-28 .. 14:31
Księża odprowadzają podatki od ilości wiernych w parafii.

e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]