A jeśli... | Blog (nie)dojrzałej kobiety
A jeśli... .. 2014-12-25 ..23:05

Nie. Czarne nie jest czarne ani białe nie jest białe. Nigdy nie możesz być pewien z czym masz do czynienia. Tajemnice są wszędzie. We mnie, w Tobie, w nas. Zadajesz sobie pytanie, ale nie wiesz, czy jest dobre. Może pytanie powinno być inne? A co, jeśli szukasz złej odpowiedzi? Jeśli brniesz ku ślepej uliczce? A jeśli myślisz, że wiesz kim jesteś, a tak naprawdę się mylisz, choć o tym nie wiesz? No właśnie. Krąg się zamyka, a Ty biegasz w kółko, jak pies za ogonem.


Zamknąć się w pokoju.


Być sobą i ze sobą.


Dodaj komentarz



KimJestem .. 2014-12-27 .. 14:04
Bo Kejt to taka urodzona filozofka ;D Lubię tak pisać. Po prostu o czymś ciekawym. Bo jak mam pisać, że wstałam rano, zjadłam śniadanie i usiadłam, to lepiej zamknąć bloga. ;p
PS. Też nie zawsze mam czas się odezwać, z komentarzami podobnie. ;)


Emptiness .. 2014-12-26 .. 20:41
Może nie za często się odzywam ale bądź pewna, że tutaj zaglądam :) Nie chcę po prostu pisać nic nieznaczących komentarzy bo nie zawsze mam coś modrego do powiedzenia. :) Jedyne co teraz mogę powiedzieć o twojej notce to, to, że pomimo krótkiej treści daje do myślenia. Dosyć filozoficzne podejście.

elvenoor .. 2014-12-25 .. 23:39
Oczywiście,bez obrazy.Nie mam na celo złośliwości :)

elvenoor .. 2014-12-25 .. 23:31
Bardzo dobry przykład,panie Luke ;)

Lucky .. 2014-12-25 .. 23:27
I tu taka analogia mi się kojarzy: Jakbym się bał sparzyć, że nie napiszę "póki", to by nie było komentarza ;D

elvenoor .. 2014-12-25 .. 23:19
Ale bez ryzyka niczego się nie osiągnie.Jeśli coś się nie uda,mówi się "trudno,dostałem po dupie,wiem już czego nie robić,co poprawić;kolejnym razem pójdzie lepiej!"
I nawet jeśli za drugim razem znowu będzie źle,to nie można ustawać w badaniach,naprawiać coraz to nowe łaty roboczej rękawicy i pracować wytrwalej!
Zamknąć się w pokoju.Być sobą i ze sobą - ale przecież to nowi ludzie kształtują Ciebie,jaka jesteś! "Zamknięcie w pokoju" tylko pogarsza sprawę.Jasne,lepiej nie wierzyć że coś będzie dobrze,lepiej siedzieć na tyłku i wierzyć w ciągłość nieszczęść.Skoro ten i tamten mnie zranił,to po co pokładać nadzieję?
Być moze nie rozumiem w pełni Twojego stanu,być może "łatwo mi tak mówić,a poza tym to kto co mówi!". Nie zmienia to niczego.Bierność zawsze przychodzi łatwiej.Pewnie zapomniałaś,więc przytoczę ci po raz n-ty: "Jeśli boisz się sparzyć,nigdy się nie ogrzejesz,tylko jeśli próbujesz możesz mieć nadzieję.Możesz żyć smutkiem albo przeżyć smutek.Możesz się pogrążać - lecz jaki będzie skutek?"
Twoja notka przypomina trochę moje "smęty dekadenty",taka prawda.A wiedz,że to porównanie już coś oznacza ;)
A na koniec: Lucky,pisze się "póki". Prof. Elvenoor,zawsze do usług :P


Lucky .. 2014-12-25 .. 23:12
Lamentujesz :P Orientujesz się co masz, gdzie jesteś, tworzysz plan i trzymasz się go puki nie zobaczysz rezultatów. Po omacku nigdy niczego nie będzie.

e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]