Artystka pisze bloga | Blog (nie)dojrzałej kobiety
Artystka pisze bloga .. 2014-12-04 ..22:00

Siedzę znużona, próbując napisać tych parę słów jako nową notkę do bloga. Ale nie idzie. Nic a nic. Dla każdego, nawet takiego, co robi to hobbistycznie czasami trafia moment, że nie wie o czym pisać... Mówi się wtedy o "braku weny". Ciekawą kwestią jest to, że prócz nas - zwykłych laików, są ludzie, którzy postanowili żyć z pisania, malowania, rysowania... Ale nie chce ograniczać tematu tylko do tego, chodzi także o sportowców, graczy giełdowych, hazardzistów i innych, bo to coś więcej. To jest być albo nie być. Życie trwające w niepewności o najmniejszy zarobek. Jednego dnia sprzedaż dzieło warte tysiące złotych, a przez kolejne tygodnie nic. Jednego dnia wygrasz zawody, walkę - zdobędziesz pieniądze, a kolejne nie... I tak dalej, i tak dalej. Takie koło fortuny, w którym raz wylosujesz szczęśliwe pole, a raz pechowe. I choć czasem tracisz motywację, nadzieję, to mimo to walczysz i grasz dalej. W poszukiwaniu odpowiedzi, dlaczego wybierają taki sposób na życie, na robienie tego nie tylko dla pasji, ale też w celach zarobkowych, znalazłam ciekawy wywiad o moim uzdolnionym rówieśniku.


[…] Ołówki to moje najważniejsze narzędzie pracy, ale nie tylko kreska tworzy portret. Techniki, jakie stosuję, zostaną jednak tajemnicą – uprzedza kolejne pytania. Rysuje niemal wyłącznie portrety, które niezwykle wiernie oddają rzeczywistość. – Świadomie wybrałem fotorealizm. […] Talent Mariusza przeszedł już jedną, poważną weryfikację. Za pierwszym podejściem dostał się zaraz po maturze na Akademię Sztuk Pięknych. – Musiałem jednak zrezygnować z powodów finansowych, ale wrócę na moje wymarzone studia!  Zarabiam na malowaniu portretów na zamówienie i chcę odłożyć tyle, żebym mógł się sam utrzymać i dokończyć naukę. To mój najważniejszy cel. Jestem uparty, więc musi się udać. […]


Chłopak ten jest niepełnosprawny, urodził się z wadą genetyczną przedramion, ale mimo to oddał się bez reszty sztuce. Takich przypadków jest oczywiście więcej, gdyż są i nawet sprinterzy z protezami nóg - choćby znany wszystkim Pistorius. Wracając do Mariusza, myślę, że dzięki temu, co robi czuje się spełniony zawodowo. Przecież wielu z nas ma pracę, której nie lubi ani nie jest ona żadną pasją. A on nie dość, że robi to z przyjemnością, z wielkim uczuciem, to jeszcze ma za to pieniądze. Czegóż chcieć więcej? ;)


Poza osobami uzależniającymi swoje zarobki od przypadku z poczucia "duszy artystycznej" jest wiele ludzi, którzy nie powinni tego robić. Jedną z nich jest z pewnością Angie Bachmann.
Charles Duhigg w swojej książce "Siła Nawyku" rozwodzi się o przypadku Angie - 40letniej żony, której szczęście przynosiło zajmowanie się swoimi dziećmi. Doprowadziła ona do utraty miliona $ w hazardzie (i twierdziła, że nie powinna być pociągnięta za to do odpowiedzialności, ponieważ kasyno wykorzystywało jej uzależnienie od hazardu, ale to nie jest tematem).
Była dobrą matką swoich dzieci i realizowała się w tym. Jednak dzieci zaczęły dorastać, a ona czuła się niedoceniana. I tu pojawił się hazard. Emocje związane z ryzykiem pozwalały zapomnieć o kłopotach narastających w domu. Pojawił się też nawyk. Angie próbowała odejść, jednak kasyno kusiło ją bonami, wycieczkami do Las Vegas i innymi. Znowu wróciła do hazardu, na nowo poczuła się kimś.


Powyższy przypadek ewidentnie pokazuje, że hobby jako sposób na „łatwy pieniądz” nie zawsze równa się ze szczęściem samego siebie i innych. Co nie oznacza oczywiście, że mamy rezygnować z marzeń, bo to byłby absurd. Lekcją, jaka ma z tego płynąć jest fakt, że do wszystkiego należy mieć odpowiedni dystans. Tutaj z powrotem wrócę do wcześniej opisanego przeze mnie Mariusza. On jest właśnie znakomitym przykładem człowieka zdystansowanego i dzięki temu też pewnie odniósł sukces.


Czy chciałabym brać z niego przykład?


Sama nie wiem. Wydaje mi się, że jestem za słaba psychicznie, by być artystką. Chyba wolę pozostać przy pisaniu i rysowaniu wyłącznie dla przyjemności. Nie wyobrażam sobie siebie w tej roli.


„Artystą jest tylko ten, kto z rozwiązania potrafi uczynić zagadkę.” Karl Kraus


Źródło wywiadu: http://swidnica24.pl/ludzie-z-pasja-mariusz-kedzierski/


Dodaj komentarz



KimJestem .. 2014-12-06 .. 11:02
Masz rację, Elu. Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie ;)

ela .. 2014-12-06 .. 00:08
Ciekawe rozważania,każdy ma swoje marzenia i o nich walczy wszystkimi
dostępnymi dla siebie środkami,ważne aby powodzenie nabrało realnych kształtów myślę że ten dystans jest w tych dążeniach bardzo ważny,pomaga nam nie burzyć harmonii naszego istnienia,satysfakcji z tego co robimy,
poczucia spełnienia i wiary we własne zdolności.Ty to masz i nie ważne czy Siebie nazwiesz artystą czy też nie,ważne że czujesz się z tym
dobrze.POZDRAWIAM!


gość .. 2014-12-05 .. 14:58
Skąd czerpiesz inspirację na tak ciekawe tematy? Podobają mi się Twoje wpisy.

e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]