Malowany uśmiech | Blog (nie)dojrzałej kobiety
Malowany uśmiech .. 2014-10-15 ..16:54

Napisałeś już trzy wiadomości. Ja żadnej. Moje milczenie Cię denerwuje, wiem o tym. I bardzo dobrze, bo milczenie to najgorsza kara. Boli. Pozostanę nieugięta. Nie odpiszę choćby się waliło i paliło. Nie zasługujesz ode mnie na nic. Dostałeś już bardzo wiele - zaufanie. Byłeś pierwszą osobą, której wyznałam te szokujące fakty z mojego życia. Nikt o tym nie wiedział. Ale ja chciałam być szczera, chciałam byś o tym wiedział. Ale to stało się powodem Twojej odrazy do mnie. Byłam pewna, że zrozumiesz, że mnie wesprzesz. Stała mi się niewiarygodna krzywda, a Ty z tego powodu niszczysz wszystko. To chore. Mówisz o przyjaźni? O godności? Honorze? Kulturze? Chyba sobie żartujesz. Ty nie wiesz co to jest. Nie masz serca skoro potrafisz traktować kobiety w tak okrutny sposób. Wspominasz o moim byłym? Że nie ma kultury, nie mówi mi "cześć", a ja teraz robię to samo? Nie masz prawa o nim mówić! On, w przeciwieństwie do Ciebie, ma to czego Ty nigdy nie będziesz miał! Zasady, szacunek do ludzi, w tym przede wszystkim do kobiet, godność i honor. Ty możesz sobie tylko o tym pomarzyć. Jesteś zgniły od środka. Możesz sobie pisać, dzwonić ile chcesz. Nie robi to na mnie żadnego wrażenia. Nie pozwolę sobą pomiatać. Przyjaźń... Tfu! Ty już nie istniejesz. Komuś takiemu nie można ufać, to jak mam się z Tobą przyjaźnić? Ranisz ot tak, w jednej chwili rozsypujesz wszystko na proch dowiadując się tylko o jednej rzeczy, która nie ma związku z Tobą i nigdy nie miała. Widzę, że z tego bloga zaczynać się robić jakiś śmietnik a'la telenowela przez Ciebie. Także będę już kończyć, bo zaraz zacznie śmierdzieć.



W pracy przydarzyło mi się dzisiaj coś niezwykłego. Zawsze wszyscy są mili dla siebie, uśmiechają się. Atmosfera przyjemna i dobrze się pracuje. I nie to, że dzisiaj nagle to się zmieniło. W żadnym wypadku. Przeciwnie - potwierdziło się.



- Widziałem Cię wczoraj w autobusie.
- Naprawdę? O, popatrz jaki zbieg okoliczności. Ja też widziałam Cię wczoraj w autobusie.
- Siedziałem za Tobą, ale nie wiedziałem, czy zagadać, czy nie.
- To dobrze, że nie zagadałeś, bo miałam zły humor.
- Ty zły humor? Przecież Ty ciągle się śmiejesz.


Cudowne to było. Coś w tym jest. Potrafię zapomnieć o przykrych rzeczach. Ludzie zauważają moją radość, uśmiech... Dla takich rozmów warto żyć.


Dziękuję.


Dodaj komentarz



KimJestem .. 2014-10-17 .. 11:33
Dzięki Karolcia. :) Już jest dobrze. Im szybciej dowiadujesz się, że ktoś jest skamieniały, tym lepiej.
PS. Dzisiaj będę u Ciebie popołudniu. Mówiłam Ci, że często tam bywam? - Mówiłam.


jajakoja .. 2014-10-16 .. 22:49
KimJestem, wiesz, jacy są faceci. Nie po to walczyłyśmy o uwagę, żeby teraz się nimi przejmować. Będzie dobrze. ;)

KimJestem .. 2014-10-16 .. 22:29
Proszę bardzo. Czytajcie wszyscy... Poniżej odpowiedź człowieka bez serca. Chyba się rozpłaczę. Oh nie! Co za strata. A teraz już poważnie: ALE ULGA... ufff.

rafamark .. 2014-10-16 .. 22:18
jak psa coty wygadujeszza brednie nigdy tak cie nie traktowalem ,,,on ma wiecej kultury co heee nie badz smieszna udaje ze cie nie widzi olewa totalnie i to ma byc kultura ja chce rozmawiac i nie odwracac sie od ciebie mysle jednak ze nie wies co to kultura jednak a jesli mam smierdziec to ok nic juz nie napisze a jutro usuwam nik skoro masz takie o mnie zdanie zegnaj

elvenoor .. 2014-10-15 .. 21:38
Ach,sercowe sprawy,miłosne rozterki...Nadal uczucia są Twoją "mocną" stroną.Nie mogę powiedzieć dokładnie tego samego o sobie,lecz nie znaczy to,że jestem odwrotnością.Miłość,jakiej kosztowałaś do tej pory,okazała się być trucizną,każdy kolejny związek jeszcze większą klapą.Chyba zaczynam pojmować co się stało z Twoimi poglądami i emocjami.Tak sobie siedzę i myślę i wiem jedno: kiedyś będziesz szczęśliwa i być może nawet powrócisz do Boga w pełni miłości,nadziei,poczucia Wiosny w sercu.
Wiem,co mówię.Kiedyś byłem dokładnie taki sam.Teraz wszystko się bardziej ustabilizowało,choć poglądy mroczniejsze.Wątpię w siebie,w moje pragnienie spełnienia serca,ale nie wykluczam go całkowicie.
Nigdy nikt nie będzie niczego pewnym w 100%.
A z resztą,sama widzisz po "rozmowach wartych życia",iż wcale nie jest aż tak tragicznie.Nie jest,nie było i nigdy nie będzie.Pod górę? Jasne. Grobowo - nigdy.


Nowy .. 2014-10-15 .. 20:37
Super napisałaś. Ten ktoś naprawdę nie ma uczuć. Swoją drogą, ciekawe co takiego mu powiedziałaś, że zachował się jak ostatni cham.
A kolega to chyba niezły kokieter :)


e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]