Nie ma mnie w lustrze | Blog (nie)dojrzałej kobiety
Nie ma mnie w lustrze .. 2014-10-10 ..12:21

Popatrzyłam wstecz mojego bloga. Poczytałam wpisy, których dzisiaj powstydziłabym się wstawić. Często widząc takie wpisy u innych, dziwię się, co oni tu robią. Kto ich czyta? Dopiero teraz widzę, że pisałam kiedyś tak samo żałośnie. Aż nie do wiary. Nawet nie myślcie o tym, by robić to samo, co ja. Zastanawiam się nad usunięciem tych głupich notek z archiwum i zostawieniem tych "normalnych". O czym to świadczy? Przemiana. Tak, w moim myśleniu zaszły ogromne zmiany. Widać, jak przez te lata dorastałam z tej małej dziewczynki w to coś, kim jestem teraz.


Całe życie jednak towarzyszy mi jedno marzenie. Już od małej dziewczynki byłam zafascynowana Karolem Wojtyłą. Był moim autorytetem. Wówczas byłam jeszcze wierząca i praktykująca, jak to się teraz mawia. Wierzyłam w Boga, chodziłam do kościoła itd. Zawsze pragnęłam ujrzeć go na żywo i zamienić choć jedno słowo. Codziennie o tym myślałam, codziennie na samą myśl o tym leciały mi łzy - do dzisiaj nie wiem czemu. Dopiero po latach, gdzieś pod koniec szkoły podstawowej bodajże, dowiedziałam się, że urodził się tego samego dnia, co ja. To było jeszcze bardziej niesamowite. Byłam dumna, że mogłam urodzić się tego samego dnia, co tak wspaniały człowiek jak on. Kiedy dowiedziałam się, że jest w szpitalu, że walczy o życie, byłam zdruzgotana. Codziennie modliłam się o jego zdrowie. Niestety zmarł. To była dla mnie tragedia. Czułam się tak, jakby umarł ktoś z mojej rodziny, jakby ktoś zabrał mi cząstkę mnie. Dotarło do mnie, że moje marzenie już nigdy się nie spełni. Dzisiaj, chociaż już nie wierzę w Boga, to dalej mam do niego ogromny szacunek. Mimo, że był osobą duchowną i to najwyższej rangi, jeśli można to tak ująć. Nie będę pisała za co, bo każdy wie jakim był człowiekiem. Zmierzam do czegoś innego. Wczoraj kładąc się spać z okropnym bólem głowy, nie mogłam zasnąć. Całą noc się męczyłam. Aż w końcu gdzieś nad ranem zasnęłam. Miałam sen. To był jeden z tych snów, które pamięta się na całe życie. Przyśnił mi się papież Polak. Było dokładnie tak, jak w moich wyobrażeniach sprzed lat. Podszedł do mnie u mnie uściskał, a ja roniąc łzę z oka powiedziałam, że właśnie spełniło mi się największe marzenie. Śmiejcie się. Ale dla mnie to było coś niesamowitego. Obudziłam się i czułam się tak, jakby to zdarzyło się naprawdę. Przyśniła mi się osoba, która od dawna nie żyje. Cieszę się, że chociaż tyle pozostało z mojego pragnienia.


Możesz stracić wszystko. Pieniądze, miłość, przyjaźń, godność... Marzeń nikt Ci nie odbierze.


Korzystając z okazji, chciałam zaprosić Was na bloga, który od początku swego istnienia bardzo mnie zaciekawił. Może gdybym nie robiła temu młodemu chłopakowi szablonu, to nigdy bym nie trafiła niego. Pisze jeszcze troszkę chaotycznie, ale dopiero zaczął, więc można na to przymknąć oko. Ja widzę w  jego wpisach naprawdę dobry przekaz płynący prosto od serca. Ja w jego wieku nie umiałam tak pisać. Także naprawdę jest co poczytać. Inwituję na www.aha.e-blogi.pl.  Carmel, nie gniewaj się. Musiałam to napisać.


Dodaj komentarz



KimJestem .. 2014-10-11 .. 21:19
Ja Ci już dawno mówiłam, że mamy wiele wspólnego :)

3metrynadniebemx3 .. 2014-10-11 .. 21:02
No ale to dawno było. Ale przypomniało mi się co pomyślałam,że w pewien sposób jesteśmy podobne.

KimJestem .. 2014-10-11 .. 20:56
Oj wiesz Ty co. Brzydal jesteś. :) nie miałaś tego czytać.

3metrynadniebemx3 .. 2014-10-11 .. 20:31
Hahaha za późno Kejt.Czytałam je i to już dawno temu.Nie pamiętam co pomyślałam.Na pewno nie to, że są żałosne.

KimJestem .. 2014-10-11 .. 18:12
Tak Open, wszystko spartoliłam... Naprawiam. Zostawię tak, jak było. :(

Open .. 2014-10-11 .. 17:48
Co tutaj się stało?
Powiedz że jesteś w trakcie zmieniania szablonu...


KimJestem .. 2014-10-11 .. 17:24
Są, są. Na samym początku prowadzenia bloga. I nawet nie waż się ich czytać! :)

3metrynadniebem .. 2014-10-11 .. 17:22
Wiem, że nie wszystkich. I sądzę, że tak naprawdę to nie ma żałosnych notek. Przynajmniej nie na Twoim blogu. Dobrze,że podjęłaś taką decyzję.

KimJestem .. 2014-10-11 .. 17:14
Oj tam, nie chciałam usuwać wszystkich. Chodziło tylko o te żałosne. :) Ale nie usunę.

3metrynadniebemx3 .. 2014-10-11 .. 15:45
Jeśli można.. :D To ja też jestem za tym,abyś nie usuwała notek poprzednich.Ja kiedyś też miałam taki szalony pomysł.Ale ważne jest to,że dzięki starym notką mogę spojrzeć na to jak się zmieniłam i jak się zmieniło moje życie.

KimJestem .. 2014-10-10 .. 22:32
Dobra, namówiłyście mnie i Ty Carmel też. :) Żeby nie było, że robię z Ciebie kobitkę ;p Nie usunę. Ale i tak się ich wstydzę.

aga1107 .. 2014-10-10 .. 15:15
blog to forma e pamiętnika, nie usuwa się starych wpisów, bo zawsze można do nich wrócić, po to aby sięprzekonać, jak bardzo się zmieniliśmy.
A jeśli chodzi o twój sen powiedziałabym, że nadzieja wróciła...


jacqueline .. 2014-10-10 .. 13:54
Kim jestem, ja na Twoim miejscu nie usunelabym starych notek. Pewnie, ze jestes w nich inna, bardziej dziecinna itd. Ale ten blog, 'dorastal' razem z Toba, jest jakby swiadectwem drogi i przemian ktore przebylas. Ja bym nie kasowala. To Twoja historia pisana Twoimi slowami i emocjami. Za duza to wartosc zeby po prostu usunac. Przemysl to sobie:)

KimJestem .. 2014-10-10 .. 13:06
Nie, nie. Do kościoła nie wejdę. A w życiu! On odstawał od reszty duchownych. Był inny. Wyjątkowy.

Aha .. 2014-10-10 .. 13:04
Ja bym to zostawil bo to swiadczy jedynie o tym jak krok po kroku twoj blog powstal nawet mozesz powrocic gdy tylko bedziesz chciala wiec w sumie czy pisalas gorzej czy lepiej widac roznice , moze ludzie polubili ten blog jaka jestes i wgl a ty teraz tak po prostu usuniesz to nad czym myslalas kiedys lub jak go prowadzilas. Lepiej zostaw mi sie podoba :) . a co do papieza moim zdaniem jesli ci sie przysnil to idz do kosciola i pomodl sie za niego :)) lub przed pojsciem spac :) moze spotkasz go gdy nadejdzie twoja smierc:)

e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]