Rozmowy nocą | Blog (nie)dojrzałej kobiety
Rozmowy nocą .. 2014-09-27 ..23:33

"Życia chyba nie da się umieć. To trzeba po prostu przeżyć." Może masz rację. Tylko czemu przeżywanie = cierpienie? Czemu chcesz bym żyła? Może ten bunkier, to naprawdę moja trumna? Wiesz przecież, że jestem tchórzem, nie mam odwagi, by skończyć. Z tymi petami to nie taki zły plan. Wiem, że mnie nie namawiasz. Ja wiem, ale jak tak o tym pisałaś, to mnie zachęciło. Może to taki lek. Może to daje jakieś ukojenie. Dużo ludzi pali w stresie. Może naprawdę spróbuję? Nie wiem jak to jest jarać, nigdy nie miałam peta w buzi. I co? Będziesz mnie przestrzegać? Musiałabyś mi zabrać to świństwo z ręki. Ha! Mam Cię, bo nie wpadniesz do mnie tak szybko. Ja oczywiście zapraszam. Zrealizujemy nasz plan z toną chipsów, przytulaniem i zasilaniem Wisły. Taaaaaak, wypłaczemy się jak dwie desperatki. Dzięki Lilka, fajnie, że chce Ci się ze mną gaworzyć. Z tą marudną egoistką z czarnym sercem.


Gadamy sobie, a ja piszę jednocześnie te wypociny na blogu. Ale koi mnie to, wiesz? Naprawdę koi.


Dodaj komentarz



KimJestem .. 2014-09-30 .. 12:32
Więc moje życie to antonim chwili! Jesteś geniuszem wieviór.

wiewiorevo .. 2014-09-29 .. 22:51
Życie jest cierpieniem. Nie ma w nim nic, co by mogło je zabrać, ale można je niwelować. Jak to ktoś kiedyś śpiewał, w życiu piękne są tylko chwile. Life is pain.

KimJestem .. 2014-09-28 .. 16:55
O, ktoś lubi moje wariactwo. Dobrze, że nie jestem z tym sama. :) Dziękuję.

tajemnicza33 .. 2014-09-28 .. 15:56
Jak już mówiłam dawno temu lubię "wariatów" a jeszcze z mokrą głową bardzo!Pozdrawiam !

aga1107 .. 2014-09-28 .. 14:13
Ja też tak czasem mam.To nic dziwnego.

KimJestem .. 2014-09-28 .. 14:10
Mnie ciężko zrozumieć. Czasem sama siebie nie rozumiem.

aga1107 .. 2014-09-28 .. 14:05
Ok.Rozumiem.

KimJestem .. 2014-09-28 .. 14:02
Nie chcę o tym mówić. To trudne.

aga1107 .. 2014-09-28 .. 14:01
Jak?...

KimJestem .. 2014-09-28 .. 13:55
To są małe rzeczy. Drobiazgi. Też ważne, ale nie tak jak......

aga1107 .. 2014-09-28 .. 13:52
Wiem, co masz na myśli ale to też jest ważne, że czujesz się doceniona.

KimJestem .. 2014-09-28 .. 13:48
Mam na myśli życie... Nie o takie "coś dobrego" chodzi. Na pewno wiesz o czym mówię.

aga1107 .. 2014-09-28 .. 13:45
A ktoś tu pisał, że nie spotyka go nic dobrego:)

KimJestem .. 2014-09-28 .. 13:43
Dzięki, że potwierdzasz. Widzę, że ludzie to doceniają i mnie to cieszy. To nic wielkiego, ale fajnie jak na coś się przydaję.

aga1107 .. 2014-09-28 .. 13:40
O tak... To też umiesz.

KimJestem .. 2014-09-28 .. 13:36
Grafika... To umiem. Ale nie wiersze.

aga1107 .. 2014-09-28 .. 13:33
Umiesz, tylko nie wierzysz w to.

KimJestem .. 2014-09-28 .. 13:29
O nie. Ja nie umiem. Jestem amatorką. Nie umiem pisać. Nie dorastam Ci do pięt. Zresztą nie tylko Tobie.

aga1107 .. 2014-09-28 .. 13:23
Może i masz rację. A do twojej listy dobrych rzeczy dodałbym pierwszy napisany przez ciebie wiersz, nie każdy to umie robić...

KimJestem .. 2014-09-28 .. 13:18
Łatwiej jest dawać rady niż realizować. Tak sądzę.

aga1107 .. 2014-09-28 .. 13:16
Miałam napisać pogubiła

aga1107 .. 2014-09-28 .. 13:14
Dla mnie to też byłby sukces. Widzisz, jesteś inteligentną i wrażliwą osobą, która w pewnym momencie trochę się polubiła, ale myślę że szybko uda się tobie wrócić na własną drogę, pozwól, że zacytuję twoje słowa z mojego bloga:"uwierz bardziej w siebie"

KimJestem .. 2014-09-28 .. 13:06
Listę robiłam według własnego uznania. Bo na przykład dla mnie zdanie matury z każdego przedmiotu na powyżej 60% (prócz nieszczęsnej matmy), to super wspomnienie. Byłam dumna. To samo z egzaminem zawodowym. 90% to dla mnie naprawdę wyczyn godny dobrego wspomnienia. Innych nie mam... Dla Ciebie lub kogoś innego być może jest to neutralnym wspomnieniem, bez szczególnego uwzględnienia, ale mi pozostało tylko to.

aga1107 .. 2014-09-28 .. 13:00
A nie mówiłam, że znajdziesz coś dobrego,na początek niewiele ale dobrze i tyle.Teraz tylko szerzej otwórz oczy a codziennie znajdziesz ziarenko dobra w gąszczu zła.

KimJestem .. 2014-09-28 .. 12:56
Mogę zdradzić ilości. Dobrych wspomnień mam 5, złych 15. Tyle udało się wypisać. Może jest tego więcej, ale póki co, tyle przyszło mi do głowy po wnikliwej analizie całego życia.

aga1107 .. 2014-09-28 .. 12:48
Spoko,jestem tylko ciekawa, czy jest tam coś pozytywnego.

KimJestem .. 2014-09-28 .. 12:46
Aga1107... chyba nie ujawnię tej listy. Za dużo osobistych rzeczy znajduje się w niej.

aga1107 .. 2014-09-28 .. 12:22
Po prostu dałam sobie troszkę czasu, ale potem stwierdziłam, że są pozytywne strony związane z moją sytuacją. Mówienie głośno komuś czy sobie o tym czego dobrego pragniesz dla siebie też pomaga.

KimJestem .. 2014-09-28 .. 12:17
Jak to zrobiłaś? Czy ja tez tak mogę?

aga1107 .. 2014-09-28 .. 12:00
Przyciągamy to co dobre albo to co złe,w zależności od nastawienia do życia i ludzi, a wierzę bo tego doświadczyłam na sobie bo zmieniłam myślenie na pozytywne.

KimJestem .. 2014-09-28 .. 11:54
I Ty w to wierzysz? Naprawdę w to wierzysz? Skąd pewność, że tak właśnie jest? Życie to zagadka.

aga1107 .. 2014-09-28 .. 11:50
Nie, bo to nie jest prawdziwa miłość, ta kończy się dopiero wraz ze śmiercią któregoś z dwojga kochających się ludzi, którzy razem idą przez życie

KimJestem .. 2014-09-28 .. 11:45
Więź emocjonalna? Więź, która ma swój kres? Która kończąc się wprowadza zamęt, ból i łzy? To jest ta więź? To jest ta miłość?

aga1107 .. 2014-09-28 .. 11:42
A ja tego nie kupuję, a według mnie prawdziwa miłość to oprócz więzi fizycznej psychiczna a przede wszystkim więź emocjonalna.

KimJestem .. 2014-09-28 .. 11:38
No no, elvenoor. Zaskakujesz mnie. Dobrze prawisz. Ja to "kupuje". Zgadzam się z Tobą.

elvenoor .. 2014-09-28 .. 11:32
Wprost przeciwnie,aga.Widzę ludzi,którzy okazują mi dobro,pomagają,latają wokół mnie za ważnymi sprawami.Ale wynika to z czystej psychologii,zwykłej moralności.
Nigdy nie poczułem jak to jest "kochać",tak naprawdę.Zastanawiałem się nad tym,szukałem odpowiedzi.Ale poza zwyczajną ludzką pomocą,współżyciem międzyludzkim,typowym "podaniem ręki" - nie ma nic więcej.
Ludzie są w związkach tylko z tymi,z którymi najmilej upływa czas.Kwestia psychologiczno-biologiczna odgrywa znaczącą rolę,bo podświadomie myślisz o rozmnażaniu,rodzeniu potomstwa itd.
Szczęście jest pojęciem względnym,praktycznie nie istnieje.Jednego dnia jesteś taka,drugiego inna.Nie ma "tych złych",ani "tych dobrych" - każdy jest Szary,każdy ma moc pomagać,ratować,chronić i niszczyć,burzyć,niweczyć.Każdy jest Szary,bez względu na kasę czy pozycję społeczną.Ta Bladość jest jak bariera - zatrzymuje każdego,kto chciałby "czegoś więcej".
A przecież nie ma niczego "ponad to".


aga1107 .. 2014-09-28 .. 11:26
To dobrze, że szukasz. Na pewno znajdziesz dobro...

KimJestem .. 2014-09-28 .. 11:21
Miotam się... Błądzę. Szukam jakiejś logicznej odpowiedzi. Szukam tego dobra, ale go nie widzę.

aga1107 .. 2014-09-28 .. 11:10
Jeżeli dla kogoś dobro, miłość czy szczęście jest tylko g....m w papierku to może rzeczywiście go nie widzi i nie docenia. Zastanówcie się obydwoje czy przypadkiem nie macie w swym życiu tego o czym inni mogą jedynie marzyć...To właśnie jest prawdziwe dobro i szczęście. Wkurza mnie takie negatywne podejście do życia, a ja też wiele przeszłam i nie twierdzę że dobra nie ma.

elvenoor .. 2014-09-28 .. 10:40
Walka jest bez sensu.Kiedy nie ma o co,kiedy widzisz że świat upada,gdy wszyscy bliscy są przeciwko tobie,gdy nie ma już nadziei na lepszy świt...Poddać się,dać się pochłonąć Szarości,Obojętności.Wejść w Nicość.
Przyznaję,że Tobie moja sugestia nie pomogłaby.Tylko ja osiągnąłem stan zaspokajający po części to,czego mi brak poprzez taki a nie inny Pakt.Ale to nie jest jedyna droga.Jest wiele dróg,niekoniecznie "mrocznych". Czuję w sobie,że odnalazłem swój stan "optimum",coś w czym muszę trwać,aż do Kresu - gdy wybije moment przejścia w duchową nirwanę,niebyt,pustkę.Sam jeszcze nie wiem kiedy to będzie,ale ten moment jest pewny.W końcu nastąpi.
Dla Ciebie są inne drogi.Być może wczorajszej nocy zaczęłaś je znajdować,a może jesteś już blisko odkrycia.Tak czy inaczej również osiągniesz swoiste spełnienie - lecz w jaki sposób,tego nie wie nikt.


KimJestem .. 2014-09-28 .. 10:35
Być może nie zasłużyłam na dobro. Zawsze kiedy myślę, że spotyka mnie coś dobrego, okazuje się to nędzną podróbką dobra. Takie g. w papierku po cukierku.
I dziękuję za nocne poświęcanie czasu. Każdemu.


aga1107 .. 2014-09-28 .. 10:16
Bo tylko zło widzisz, a to że ktoś poświęca ci nocą swój czas starając się ci pomóc to przecież dobro, ale tego to już nie umiesz zobaczyć;)Nie wiesz, co ma dla ciebie życie, bo nie możesz całkiem poznać swojej przyszłości, a może sa dla ciebie jakieś miłe niespodzianki?Zastanów sie nad tym, nie przestaaj wierzyć w ten kawałek dobra, który jeszcze pozostał na tym świecie, a zobaczysz, że dostaniesz go jeszcze więcej.Ja wiem że może ci być w tej chwili ciężko, ale walcz o siebie.

KimJestem .. 2014-09-28 .. 09:59
Dla mnie nic innego nie jest pisane. Tego się nauczyłam. Taki mój los. Stąd moje przekonania i poglądy. Wcześniej łudziłam się, że może kiedyś to się odwróci, ale nie. Bo na świecie jest tylko zło.

aga1107 .. 2014-09-28 .. 09:47
Życie to nie tylko cierpienie to też odnajdywanie się w różnych sytuacjach i poznawanie siebie, to chyba masz na myśli.

KimJestem .. 2014-09-28 .. 09:39
To znaczy, że mam uczyć się cierpieć? Ależ ja już to umiem. Naprawdę! Całe życie cierpię. Czy nauka polega na wkuwaniu tylko jednej rzeczy w kółko? Ja chcę się uczyć czegoś nowego!

aga1107 .. 2014-09-28 .. 09:15
Zgadzam się z Lilly, życie trzeba przeżyć, żeby się go nauczyć. Wydaje mi się że jesteś silną i wartościową osobą która trochę nie wierzy w siebie i innych.Nie poddawaj się tak łatwo. W życiu są też piękne chwile.

red-lilly95 .. 2014-09-27 .. 23:56
Kurna, po raz pierwszy ktoś przedstawił mnie w tak demoniczny sposób. Ja jako demoralizatorka? - tego jeszcze nie grali:)
Dobrze, że do mnie napisałaś dziś. Przeżyłyśmy miej - więcej to samo, więc... mam nadzieję, że Ci rozmowa choć trochę pomogła. Ale jak już powiedziałam życia chyba nie da się umieć - to trzeba po prostu przeżyć. Nie mogę dać Ci więc złotego środka, pigułki, która zdziała cud. Musisz to przetrwasz i przetrwasz, bo jesteś jak trzcina, pamiętasz?
+
ja naprawdę nie zgadzam się, żeby niszczyć mój bunkrowy azyl, który jest symbolem przystani! Daj se spokój z tą trumną, na co Ci ona? Toć mówię, że na tym świecie się jeszcze przyda taka Kim:)


e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]