(nie)kulturalnie? | Blog (nie)dojrzałej kobiety
(nie)kulturalnie? .. 2014-09-18 ..16:20

Jak to jest? Czy nawet jeśli ludzie nie przepadają za sobą bądź się rozstaną, to już kultura nie obowiązuje? Zastanawiam się,  czy to kwestia podejścia człowieka, czy tak już po prostu jest. Spotkała mnie dzisiaj dziwna sytuacja. Idę sobie jak co rano do sklepu po świeże pieczywko na śniadanko, a tu patrzę z daleka idzie były... To oczywistym dla mnie odruchem było powiedzenie "cześć". Ku mojemu zaskoczeniu, nie odpowiedział mi. Co prawda miał słuchawki w uszach, ale skoro patrzę mu w oczy (zasłonięte okularami) i widać ewidentnie, że poruszam ustami, to chyba wypada wyjąć słuchawkę i się przywitać. Nie zrozumiałam tego. Jak to w końcu jest? Czy on wykazał się brakiem kultury? Czy po prostu mnie już nie szanuje? Ja też wszystkich ludzi nie uwielbiam, ale mimo to, jeśli kogoś znam, witam się. Nawet sąsiadce za którą nie specjalnie przepadam mówię "dzień dobry". Człowiek uczy się całe życie... Oj tak. Byłam pewna, że ludzie są obdarzeni nieco większym taktem i ogładą. Dla mnie to jest coś w rodzaju odruchu bezwarunkowego. Tak mnie nauczono i uważam, że tak grzeczniej. Przecież nie będę udawać, że kogoś nie znam, jak znam. Cóż, jak widać mało jeszcze wiem. Najważniejsze jednak, że w tej małej wiedzy zawiera się świadomość, iż w moim życiu jest lepiej. Wszystko zmierza w doskonałym kierunku. Mimo, że ze zdrowiem jest coraz bardziej krucho, to się nie załamuję. Cieszą mnie teraz pozytywne zmiany, choroby idą na boczny tor. Nie myślę o nich.


Z dedykacją dla Open - Kejt.


Dodaj komentarz



wiewiorevo .. 2014-09-29 .. 22:46
Pokłóceni czy nie, kiwnąć głową wypada. Co ja co, ale ileś tam ze sobą byliście i coś tam razem przeżyliście, więc jakaś kultura obowiązuje. Ja tak przynajmniej robiłem, do czasu, gdy to moja była się na mnie śmiertelnie obraziła (miała za co). Potem ją olewałem, zgodnie z jej chęciami.
Wiem, że to stary temat i nie ma co tutaj pisać, ale jednak coś od siebie dorzucić mogę.
Przeszłość jest za nami i nie ma co do niej wracać? Uważam inaczej, trzeba do niej wracać, ale po naukę, nie po to, żeby rozpamiętywać. To nic nie daje.


KimJestem .. 2014-09-19 .. 18:17
Ten szablon to moje nieudolne próby zmiany. Odechciało mi się i zostawiłam. Miałam właśnie zamiar zmieniać. I powiedz mi gdzie ja go obraziłam? No zacytuj.

Open .. 2014-09-19 .. 18:06
Pomyśl czy zawsze zachowywałaś się tak jak trzeba? Nie wkurzyło Cie że pisze o Tobie, że wychodzisz na tą najgorszą? Nie dałaś się ponieść emocjom i nie napisałaś czegoś głupiego? Wiem że to blog, że to tutaj wylewa się całą złość i opisuje to co cie nurtuje, ale widzisz może to jest i błaha sprawa o której piszesz ale zachowujesz się tak samo jak on, tak samo przedstawiasz człowieka od tej złej strony. Okropne uczucie gdy dwoje ludzi, których cenię obrzuca się błotem.
Posłużę się na koniec Twoimi słowami. Jestem człowiekiem i mogę się mylić.
Co zrobiłaś z szablonem? Przyzwyczaiłam się do poprzedniego, był taki piękny.


KimJestem .. 2014-09-18 .. 22:29
Hola, hola! Czy ja tu komuś dogryzam? No przepraszam bardzo! Open, przecież jesteś mądra, czytaj ze zrozumieniem notkę.
CO TU SIĘ DZIEJE?! :o


Open .. 2014-09-18 .. 22:25
Pewnie problem z sercem? Zadbaj o siebie :)

Open .. 2014-09-18 .. 22:22
Nie mam pojęcia kto zawinił i ja nie będę się na ten temat wypowiadać, jak co niektórzy. Nie znasz sytuacji więc się nie wypowiadaj, nie wtrącaj się człowieku do cudzego życia.
A co do Was dwojga to zachowujecie się jedno gorzej od drugiego. Jeśli idzie to czy to ironicznie, czy też wprost dogryzacie sobie i później winę zwalacie na tą drugą osobę. Nie takiego zachowania się spodziewałam po Was.


KimJestem .. 2014-09-18 .. 19:04
Ciekawe kto komu dogryza... Zresztą nie tędy droga. Tak jak pisałam w notce, nie żywię do nikogo nienawiści. :) Nie myślałam, że taki hałas wytworzy się z jednej notki. No cóż...

jacqueline .. 2014-09-18 .. 18:55
Ja jestem bardzo daleka od bycia po czyjejś stronie. Bo to by było strasznie głupie oceniać sytuację, w której nie uczestniczyłam. Więc nie jestem ani po stronie A, ani po stronie B. Tak to jest jak związek się kończy, że zwykle zostaje z niego tylko sporo obopulnej niechęci i masa zranionych uczuć i zawiedzionych oczekiwań.
Ale przepadło, trudno. Im szybciej przestaniecie drzeć koty tym lepiej dla Was obojga. Nie zmarnowaliście na siebie bardzo dużo czasu. I szczerze mówiąc, im szybciej zaczniecie żyć dalej tym dla Was lepiej. Trwanie w niechęci to też marnowanie czasu. Dogryzanie sobie niczego już przecież nie zmieni.
i to by było na tyle z mojej strony


aga1107 .. 2014-09-18 .. 18:20
Nie warto wracać do przeszłości,żyj tak jak chcesz i jak umiesz.Dzięki za miłe słowa na moim blogu.

red-lilly95 .. 2014-09-18 .. 18:12
Wyłączając się z dyskusji, też wysłałam maila

KimJestem .. 2014-09-18 .. 18:05
Lilly i Jacqueline, dziękuję Wam. Kobiety po mojej stronie. :) Lilly, ja też tak sądzę. Te komentarze jednoznacznie o tym świadczą. Poza tym ex pierwszy zaczął mnie gnoić na blogu, to ja też mogę. Zresztą w moim przypadku gnojeniem bym to nie nazwała... Tak, tak. Dobrze czytacie, na blogu. Wy dziewczyny już na pewno odgadłyście o kim mowa. Szczególnie Jacq. :) Prawda?

jacqueline .. 2014-09-18 .. 17:42
Oj tam. Juz nic nam lepszego nie zostalo na tym swiecie jak tylko roztrzasac kto bardziej zawinil. najczesciej wina rozklada sie gdzies w okolicy srodka, tylko moze straty ponosi sie rozne.
I nie wiem czy mowic, czy nie mówic 'czesc' i czy to takie wazne. Wazne jest zeby nie hodowac w sobie nienawisci, bo ta rozrasta sie szalenczo i zatruwa zycie obecne w ktorym Exy sa tylko Exami, czyli czyms co bylo w przeszlosci a czego nie ma teraz. To wazne zeby o tym pamietac.
Pozdrawiam


red-lilly95 .. 2014-09-18 .. 17:41
Tak sobie czytam Twoje notki i coś mi się wydaje, że nie widziałam, żebyś jechała w nich na swojego byłego (może mnie okulary mylą, choć wątpię). Wydaje mi się również, że Kassandra i Des Voyager to jedna osoba- podejrzewam sobie, że może być to Twój były albo ktoś z jego świty, hę(!). Uszy do góry, Kejt. Przerabiałam już niejedną niemiłą sytuację z urażonym samczym ego w tle i wiem, że niewarto przywiązywać do tego większej wagi:)

HerbacianaFilizankaCzajnikowaWoda .. 2014-09-18 .. 17:38
I kto mowi o szacunku... Wiem,jaka byla prawda, i nie osmieszaj sie. To on tu jest pokrzywdzony, wiesz doskonale,ile dla Ciebie zrobil! Nie badz zaklamana. Jaki on byl i jest glupi... Az mi szkoda go:( A Ty skoncz wciskac kit,i nie mydl nikomu oczu. Predzej czy pozniej prawda wyjdzie na wierzch, i ciekawe,czy ktokolwiek,komu teraz opowiadasz zmyslone historyjki o Twoich wielkich krzywdach,uwierzy Ci... Czy tez,co nastapi, jeszcze przyznaja jemu racje? Naprawde,szkoda chlopaka. Zasluzyl na cos wiecej!

KassandraP .. 2014-09-18 .. 17:04
Zgadzam sie z poprzednikiem/poprzedniczka. Z jednej obsmarowujesz go na blogach, w komentarzach, oczerniasz i ciagle mu przytykasz, a z drugiej strony robisz z siebie "niewiniatko" i udajesz nagle zdziwienie,ze ktos,kogo tylko gnoisz nie przywital sie ani nie upadl na kolana:> troche to smieszne. Przemysl nieco swoje zachowanie

Des Voyeur .. 2014-09-18 .. 16:46
Ale przezywasz,jak dziecko... Albo Ci na nim zalezy,w takim razie nie sraj po nim. Bo z tego co widac,tez taka super nie jestes...

e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]