Siła psychiki | Blog (nie)dojrzałej kobiety
Siła psychiki .. 2014-06-13 ..12:26

O swoje trzeba walczyć. To rzecz jasna. Czasami jednak trudna do zrealizowania. Podjęłam pierwszy krok, powiedziałam "a", lecz na "b" zabrakło odwagi i śmiałości. Znowuż mama namówiła mnie, abym podeszła raz jeszcze i zapytała o ten urlop. (bo o nim mowa) Planuję wyjazd nad morze w długi weekend po Bożym Ciele [ach, te święta katolickie, taki z tego pożytek, że choć wolne jest:)]. Jednak w piątek miałam iść do pracy, zwykle było tak, że wypisywane były urlopy, ale mój dział oczywiście ma tyle zleceń, że trzeba tyrać. Smutno mi było, że będę musiała specjalnie wracać o trzeciej nad ranem żeby zdążyć na pierwszą zmianę. A kiedy wreszcie zdobyłam się na odwagę, okazało się, że akurat pani zajmująca się urlopami sama na nim jest. Porażka kompletna. Byłam zła na siebie, że tak długo zwlekałam. A głupio było podejść do kogoś innego, bo tamta poczułaby się urażona, że za jej plecami podważam jej słowo i autorytet. Ludzie są różni, każdy odbiera pewne rzeczy inaczej. Nie wiedziałam jak zareaguje, więc dałam sobie spokój. Oddałam sprawę walkowerem. Zaś następnego dnia widząc ją znowu w pracy byłam zdumiona. Okazało się, że to był tylko jeden dzień wolnego. Siedziałam, pracowałam i czasami spoglądałam na nią ukradkiem co robi i jaki ma humor. Wreszcie powiedziałam sobie: "Teraz albo wcale!". Wstałam i poszłam z uśmiechem [to była dobra rada ;)], cały czas się uśmiechałam mówiąc spokojnym głosem: "Wiem, że byłam już u Pani w sprawie tego urlopu, ale może jednak dałoby się coś zrobić żebym go dostała? - To jest piątek po Bożym Ciele, tak? - Tak, ja wyjeżdżam i musiałabym wtedy specjalnie rano rano wracać do pracy. -Wy macie wtedy na rano? - Tak. - No dobrze, nikt nie ma tego dnia, więc Ci wpiszę. - Dziękuję Pani bardzo!" Odeszłam z jeszcze większym uśmiechem spoglądając jej w oczy. Ona odwzajemniła mój uśmiech. Moja radość była niesłychana. Aż miło było pracować. Banan nie schodził mi z twarzy, bo jednak udało się powiedzieć "b" z pozytywnym efektem. To będą naprawdę bardzo udane 4 dni. Mam nadzieję, że nie będę musiała wymazywać ich z pamięci...


Dziękuję Bolek i Lolek :)


"So give me the drug, keep me alive.
Give me what's left of my life.
Don't let me go,
pull this plug, let me breathe.
On my own, I'm finally free.
Don't let me go."


Rise Against - Injection




Dodaj komentarz



Wieczornywietrzyk .. 2014-06-18 .. 18:05
Jak widać dobre nastawienie to podstawa. Gratuluję urlopu :)

aga1107 .. 2014-06-13 .. 22:06
Taka mała ludzka życzliwość a tak wiele znaczy...

Bolek i Lolek .. 2014-06-13 .. 17:01
Od tego ma się przyjaciół by słuchać ich dobrych rad :)))

kassel .. 2014-06-13 .. 13:37
To nie sila psychiki, a zaleznosc, pomiedzy dobrym nastrojem szefa, a zlym... Domyslasz sie o co chodzi, nie bede rozwijac. Ja na szczescie mam caly tydzien roboty, i ten, kto powiedzialby mi o wolnym, dostalby naprawde w zeby. Wole popracowac, niz siedziec w domu i dumac nie wiadomo nad czym... Kassel sie zmienia, prosze panstwa :)

e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]