Sen z serii science fiction | Blog (nie)dojrzałej kobiety
Sen z serii science fiction .. 2014-04-15 ..14:11

Dziwnym trafem rozmawiałam przez telefon po długim czasie z Pawłem. Już długo nie mieliśmy kontaktu telefonicznego, ograniczył się jedynie do sms-ów. Wyjaśnialiśmy sobie kwestię "nas" tj. naszego hipotetycznego związku. Powiedziałam jasno, że to nie ma już żadnego sensu. Zaproponował mi spotkanie i nie wiem jakim cudem, ale we śnie nie mieszkał w swojej miejscowości, ale w mojej i w niej też się zobaczyliśmy. Nie czułam, że to pierwsze spotkanie, bo przecież tak naprawdę to nigdy się z nim nie widziałam, ale we śnie było to normalne widzenie się. Nie wiem po co, nie wiem dlaczego, ale chciał udać się do domu dziecka, który był naprzeciw jego "sennego domu". Tam zupełnie jakby o mnie zapomniał, jakby mnie w ogóle nie było. Powiedziałam stanowczo, że wracam do domu. Postanowił zlecić śledzenie mnie swojemu koledze. Szedł za mną aż do mojego podwórka. Nieźle mnie przestraszył, kiedy złapał mnie za ramię i z grubej rury zaczął swoje wywody na temat mojego odrzucenia Pawła. Pytał czemu tak naprawdę nie chcę z nim być, ale przecież ja nie kłamałam. Powiedziałam już wcześniej, że go nie kocham i nie chcę żyć w kłamstwie. Nagle zaczął się do mnie przystawać i obcałowywać, nie wiem czemu, ale kiedy wepchnął mi język do buzi, nie stawiałam oporu. Gdy to wyczuł od razu odepchnął mnie od siebie krzycząc, że jestem łatwą szmatą, a Paweł tak bardzo mnie kocha. Płakałam, tłumaczyłam, że mówię prawdę, że nie chcę go krzywdzić. Nagle zeszło się kilku innych opryszków, jakaś dziewczyna, no i Paweł. Obeszli mnie z każdej strony tak, że nie miałam dokąd uciec. Zaczęli kopać, wyzywać, bić... Leżałam na ziemi i nie mogłam się ruszyć. Kiedy wreszcie dali mi spokój, zebrałam siły i podniosłam się. Zobaczyłam, że dziewczyna, która przyszła wraz z tymi zbirami stoi z gołym biustem i przystawia się do Pawła. Odepchnęła go ręką tak, że leżał na ziemi bezbronny, a ona mogła robić z nim co tylko chciała. Powiedziałam jej, że może go sobie wziąć i odeszłam. Weszłam do domu i cieszyłam się, że wreszcie jest po wszystkim. Ale to nie był koniec. Przybiegł Paweł i powiedział, że znalazł moje klucze od mieszkania, wypadły mi podczas, gdy mnie tłukli,  a on biernie się temu przyglądał. Wzięłam je i kazałam mu wyjść. Następnego dnia przypadkowo przechodziłam obok jego domu. Stał w progu drzwi i przyglądał mi się po czym powiedział: "Cześć, jestem Paweł. Pamiętasz?". Byłam przerażona jego zimnym spojrzeniem, ale odpowiedziałam: "Tak, pamiętam". Spytał czy wejdę do środka, a ja zupełnie nie wiedząc dlaczego, zgodziłam się. Było tam sporo ludzi, coś jakby impreza była w domu. Zaproponował mi herbatę i się ulotnił. Szukałam go po całym mieszkaniu, ale nie znalazłam. Ponownie poczułam się samotna i niepotrzebna, więc wyszłam. Na tym koniec mojego obscenicznego horroru science fiction. Nigdy w życiu nie miałam tak długiego snu, ani nawet tak przerażającego. Był bardzo dziwny i zarazem pełny wszechobecnej grozy. Nie wiem czy to tkwi w podświadomości, w moich ukrytych lękach, obawach... Może nawet pragnieniach. Sny to jedna wielka zagadka.


"Każdy sen, ten czarowny i piękny, zbyt długo śniony zamienia się w koszmar.
A z takiego budzimy się z krzykiem." Andrzej Sapkowski


Dodaj komentarz



PejaLive .. 2014-04-15 .. 23:29
Faktycznie, nieco bezczelne i aroganckie.

Literat .. 2014-04-15 .. 23:10
Przekaż swojemu znajomemu, że: tą, drogą, elektroniczną. Daleko nie zajdzie jeżeli będzie tylko ą,ą i ą pisał po kolei.
Oczywiście znalazłem jeszcze parę błędów w twojej pisowni dlatego uważam, że matura dla ciebie to jeszcze odległy czas. Wystarczy dziecko drogie?
Nie miałaś racji i przy tym byłaś bezczelna, gdzie teraz jesteś.
Wystarczy.


Literat .. 2014-04-15 .. 22:46
Słaba stylistyka czytający musiałby się często zastanawiać o co tu chodzi. Jeżeli jest to przekaz dla większej ilości osób to nie używaj skrótów typu: tj i tym podobnych.
Poza tym widzę, że nie tylko ty lekceważysz sobie swoich czytelników
ale również twój znajomy. Wyobrażam sobie recenzje tego pana.
Może prześlij to mnie to od razu zrobię korektę.


Literat .. 2014-04-15 .. 22:26
Przecinki jeszcze są w złych miejscach.
Tego niestety ale od ręki nie poprawisz nie muszę chyba wyjaśniać dlaczego.


Zdzisław .. 2014-04-15 .. 22:24
Dopiero wieczorem odebrałem list od Ciebie. Bardzo chętnie przeczytam książkę takiej młodziutkiej Autorki. Muszę tylko dowiedzieć się, czy poradzę sobie z tym programem Microsoft Office Word. Bez fałszywego wstydu przyznam się, że ciągle jeszcze nie radzę sobie z internetem, bo korzystam z tableta dopiero od miesiąca. Przedtem pisałem bloga w naszej bydgoskiej bibliotece pedagogicznej. Zapytam więc moich córek (to już dorosłe kobietki - 36 i 40 lat), jak czytać książkę tą drogą elektroniczną.
Osobny problem, to nie mam odwagi oceniać Twojej książki jak jakiś zawodowy krytyk. Mogę tylko napisać, jak osobiście, bardzo subiektywnie przeżywam tę lekturę. Jakie zrobiła na mnie wrażenie. Tak więc poradzę się moich córek i dam odpowiedź, czy jestem gotowy.
A przy okazji takie pytanie - jeżeli dobrze rozumiem, to w maju czeka Ciebie egzamin maturalny?


kimjestem .. 2014-04-15 .. 22:11
Zadowolony?

Literat .. 2014-04-15 .. 22:03
Da się, gdyby pisało się od razu tak jak się należy.

kimjestem .. 2014-04-15 .. 21:50
Tu nie da się zrobić twardych spacji panie czepialski. Jestem pedantyczna i też zwracam uwagę na takie rzeczy. Żegnam ozięble.

Literat .. 2014-04-15 .. 21:38
Dobra, dobra poprawiłaś i gra tylko jeszcze popraw te swoje i bo za bardzo świecą.

kimjestem .. 2014-04-15 .. 21:08
Co Ty gadasz? To jest pisane kursywą! I tak jest kropka przez literą "A". Oryginalny cytat tak właśnie brzmi. Zastanów się zanim zaczniesz coś krytykować KASSEL.

Literat .. 2014-04-15 .. 21:04
Zgadzam się z panią po wyżej z tak zwaną literatką, że cytat jest ujmujący tylko niestety ale muszę tu stanąć w obronie autora tego cytatu pana Andrzeja Sapkowskiego, ponieważ jeżeli przepisuje się kogoś cytaty to tym bardzie powinno się je szanować.
Nie chciałbym zepsuć osobie piszącej tego bloga opinii jednak
interpunkcja to podstawa pisowni. Sądzę, że muszę wyjaśnić to całkowicie.
A na końcu i po tym A jeszcze z. No proszę państwa i jeszcze ktoś kto
wstawia swój komentarz pod pseudonimem literatka nie widzi takiego afrontu?


literatka .. 2014-04-15 .. 20:02
Piękny cytat na końcu.

e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]