Słowa to nie miłość | Blog (nie)dojrzałej kobiety
Słowa to nie miłość .. 2014-04-12 ..16:08

Ten dzień naprawdę jest jakiś udziwniony. Dzwonił przyjaciel mieszkający w miejscowości iksa. Poprosiłam go o interwencję po tym jak wypisywał do mnie te wszystkie obrzydlistwa. Nie mogłam znieść tego nękania mnie bez powodu. Powiedział mi krótko:


Kasiu ja dzwoniłem do niego. To jest naprawdę bolesne, ale niestety powiedział mi tylko, że ten związek nie miał szans na odległość. Zależało mu wyłącznie na seksie. Przykro mi. Niestety okazał się wielką świnią, bo nie zasłużyłaś na to, co Ci zrobił. Przeprosił mnie tylko i powiedział, że już się do Ciebie nie odezwie.


Wiedziałam Rafał. Od dawna czułam, że tylko na tym mu zależy. Wiele rzeczy na to wskazywało, ale ja byłam głupia i naiwna. Szkoda tylko, że ja nie usłyszałam ani jednego słowa PRZEPRASZAM.


Tak przedstawia się fragment tej rozmowy. To bolesne, ale już dawno o tym wiedziałam, więc już mnie to nie obchodzi zupełnie. Zależało mi tylko na tym, żeby się po prostu ode mnie odczepił. A co do odległości, to przecież oboje jesteśmy dorośli. Wiedzieliśmy na co się piszemy, ja to akceptowałam. Byłam wierna do końca. Zresztą nigdy nie umiałabym zdradzić kogokolwiek. A on okazał się zwykłą świnią. Tak też nazwał go Rafał. I słusznie. On zresztą po tym wszystkim też stracił do niego resztki szacunku.


Po raz pierwszy nawet otworzyłam się przed siostrą. Szłyśmy tak po prostu, zwyczajnie do sklepu. Ona zaczęła opowiadać, że chciałaby móc trochę dłużej widywać się ze swoim chłopakiem. Widują się niemal codziennie, ale często krótko. Odpowiedziałam jej: Ty bynajmniej masz normalnego faceta, ciesz się z tego co masz. Widzisz jak mi się wszystko pie*doli. Wyraziła, że mi współczuje, że mam takiego pecha w życiu, ale wierzy, że kiedyś znajdę kogoś odpowiedniego dla siebie. Bardzo mnie to ucieszyło, bo niby jest tylu ludzi na świecie... A tak ciężko znaleźć tą bratnią duszę. Życie to wielkie pasmo niespodzianek...


Dodaj komentarz



ANDRZEJ GALAS .. 2014-04-12 .. 23:39
Chcę umrzeć, nie znasz mnie przecież. Z kąt możesz wiedzieć, jaka jest
moja prawda. Zamknąłem swoje życie już dawno temu.
Wypiłem dwa łyki piwa chlebowego, a mój szatan zamienił się w kraizii.


ANDRZEJ GALAS .. 2014-04-12 .. 23:26
To twoja gra, w końcu wpadniesz w własne sidła. Kontroluj się. Ja oczywiście nie mam tych przypadłości, za to ty. Twoje dobre w latach pięćdziesiątych imaginacje, nam nadzieje, że nie tylko ja je dostrzegłem.
Mam nadzieję, że lubisz się denerwować, Jak możesz mieć wspólne życie
z mężczyznami skoro kochasz tylko siebie. Sama nie wiesz kim jesteś.
Taka moja nieodebrana przez ciebie rada. Prawdziwi faceci kochają
prawdziwe kobiety. Mam nadzieje, że jesteś skorpionem tak jak ja.
Inaczej nawet nie chcę dalej z tobą ingerować...
Idę spać wśród ciszy, tam tylko głos swój słyszę.


ANDRZEJ GALAS .. 2014-04-12 .. 22:20
Nawet nie widziałem, że coś, tobie moja przyjaciółko wysłałem jednak
cieszę się, że mam w końcu godnego przeciwnika, jeżeli nie możesz pić
browara to nie bądź tak nie wyrozumiała dla mnie. Uwierz mi, wszystkie
swoje najlepsze utwory, napisałem podczas swojej natchnionej ekstazy.
Żałuj, że nie możesz tego osiągnąć.
Gdybym mógł, z chęcią bym Ciebie odwiedził, gdybyś ty czytała moje wiersze dokładnie, to wiedziała byś, że mam raka i nie mam też nóg.
Jednak ty, jesteś zapatrzona w swój...
Andrzej. Galas


literatka .. 2014-04-12 .. 21:47
Jesteś bardzo silną kobietą. Na pewno ktoś to w końcu zauważy. Pozdrawiam

e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]