Szczęście przez łzy | Blog (nie)dojrzałej kobiety
Szczęście przez łzy .. 2014-04-04 ..18:00

Jestem szczęśliwa. Mam to, czego chciałam, przyjaciela. On jest naprawdę cudowny jak nikt inny. Cieszą mnie jego komplementy, ciepłe słowa, rozmowy, sms-y… To piękne chwile. Tylko, że on mnie kocha. To bardzo miłe, ale nie chcę go skrzywdzić. Boję się, że będzie cierpiał, bo ja nie mogę mu niczego obiecać. Dopiero co rozstałam się z facetem, który miał być moim mężem! Ufam mu, ale nie potrafię zaangażować się w związek. Jeszcze nie teraz. Nie wiem czy z nim, czy z kimś innym, ale nie teraz.


Paweł, przyjacielu. Na pewno to przeczytasz. Dziękuję Ci za wszystko co dla mnie robisz, naprawdę to doceniam. Jesteś cudownym mężczyzną. Jednocześnie proszę, abyś był wyrozumiały wobec mnie i nigdy nie cierpiał przeze mnie. Nie chcę Cię zranić, jeśli nic z tego nie wyjdzie. Jesteś dla mnie bardzo cenny. Dlatego tak bardzo się martwię. Za każdym razem, gdy piszesz mi, że mnie kochasz… Moje serce się raduje, bo to miłe. Jestem jednak totalnie rozdarta emocjonalnie. Nasza przyjaźń jest piękna i niech trwa.


Musiałam to z siebie wydusić… Przepraszam.


Zresztą i tak dalej nie umiem przestać być smutna, nie umiem przestać płakać. Wracaj, niech Twój głos mnie ratuje. :(


Dodaj komentarz



e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]