Zgubiłam się... | Blog (nie)dojrzałej kobiety
Zgubiłam się... .. 2014-03-23 ..10:10

Nie wiem już co mam myśleć, co mam robić. Jestem totalnie rozdarta wewnętrznie. Serce mówi: „Kochasz go! Może coś da się jeszcze zrobić?” Ale rozum zaprzecza: „Pieprzyć miłość! Skrzywdził Cię! Daj sobie spokój z tym gnojem!” Jednak decyzja nie jest łatwa. Czasami jestem z tego wyleczona, daje radę i nie myślę. Ale chwilami napawa mnie taka ochota napisać do niego. Spytać, czy jest szansa. Czy może jeśli już bym była u niego, przy nim, wyjechałabym tak, jak planowaliśmy, przecież nie brakuje tak wiele! To może by to coś zmieniło? Może moja obecność sprawiłaby, że nie musiałby się uciekać z tęsknoty do innych. Może poszedłby na terapię. Ale z drugiej rozsądek mówi „Jak możesz być tak naiwna i głupia? On się nie zmieni.” Zresztą i tak pewnie pomyślałby, że jestem jakaś nienormalna i fest zdesperowana, że piszę o takich rzeczach w ogóle. Bo przecież to totalny obłęd. Ale przecież z miłości to się takie głupoty robi, że głowa mała. Staram się przed tym przestrzec. Moje uczucie było tak wielkie, tak silne… Tyle poświęciłam, tyle zrobiłam, tyle wybaczyłam. Okazałam tak wielkie serce. I na co mi to było? Czym mu na to zasłużyłam? Nie wiem jak ja zniosę takie wahania nastrojów. W ogóle dosłownie teraz, przed momentem, w tej chwili, kiedy piszę tą notkę na mojej bielutkiej klawiaturze… Po tylu dniach powiedziałam mamie o wszystkim. Powodu nikomu nie zdradziłam i nie zdradzę. Nie chcę. To zbyt bolesne. Męczyła mnie strasznie o ten powód, teraz pewnie nie da mi spokoju i ciągle będzie wypytywać. Wychodząc powiedziała tylko: „Wykorzystał Cię i zostawił?”. Wtedy na usta cisnęło mi się tylko jedno słowo, ale je przyblokowałam. Chciałam wykrzyczeć TAK! Ale nie mogłam, nie chciałam. Tu nikt mnie nie zna, nikt nie wie kim jestem. Tu muszę wylać swoje smutki. Lubię pisać, to mnie wyzwala. To moja pasja.



Chciałabym serdecznie podziękować Kassel-owi za okazane współczucie i miłą rozmowę. Niby taka mała rzecz, taka zwykła rozmowa ludzi, którzy zupełnie się nie znają… Ale to naprawdę dla mnie była piękna sprawa. Ludziom w moim stanie tego właśnie trzeba. Dziękuję jeszcze raz.



PS. Nie jesteś dupkiem :D:D:D



(1:1) :D


Dodaj komentarz



kimjestem .. 2014-03-23 .. 17:13
Pewnie, że ujęłam. A co miałam nie ujmować ;p Nie ma za co.
O 1-1 nie zapomnę ;p chyba, że już będzie 2-1 dla mnie, to spoko :D


kassel .. 2014-03-23 .. 16:19
Zapomnij o 1-1 :D Poki zyje :D Nawet mnie w notce ujelas, milo :) Pozdrawiam :)

e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]