Stwrzona do cierpienia... ? | Blog (nie)dojrzałej kobiety
Stwrzona do cierpienia... ? .. 2014-03-21 ..12:46

Tak, obawiam się, że taki właśnie jest mój los. Szczęście przeplatane cierpieniem. Miałam rację. Zdradzał mnie na prawo i lewo, okłamywał niemal na każdym kroku. Najgorsze jest to, że jestem z tym wszystkim sama. Tyle poświęceń. Przecież to był dojrzały związek, planowaliśmy ślub, dzieci, wspólne mieszkanie. Boże, przecież od dawna wszystko podejrzewałam. Po tym jak raz mi się przyznał we wrześniu, ciągle miałam obawy, że dalej to robi. Nie wiem czemu mu wybaczyłam. Łudziłam się, że będzie dobrze, że dobrze robię, że trzeba być człowiekiem, że trzeba umieć dać drugą szansę. Jeszcze troszkę przyjaciel mnie wspiera. Pomaga mi to, ale ja potrzebuje psychologa.On jest za daleko. Nie wiem jakim cudem pomagał tak temu potworowi, mojemu byłemu. Jeju, pierwszy raz otwarcie go tak nazwałam. Nie wiem jak mam to powiedzieć rodzinie. Miałam do niego jechać za 2 tygodnie. Który to już raz wszystko mi się spieprzyło?! To jakiś koszmar. Co mam iść do zakonu? Powiesić się? Nie mogę jeść, spać. Wczoraj jeszcze się jakoś trzymałam. Cieszę się, że teraz się dowiedziałam, bynajmniej skończył się ten zasrany związek. Ale z drugiej strony, jak można tak potraktować kobietę?! Byłam dla niego taka dobra, wyrozumiała, pomagałam mu. Mogliśmy mieć wspaniałe życie, a on to spieprzył. Nigdzie już takiej nie znajdzie. I co i twierdzi, że wreszcie uwolnił się od moich sms-ów. A co ja mu przeszkadzałam? Mieliśmy normalny kontakt! To on jest nienormalny! Powinien się leczyć. Tyle czasu to ciągnął. Jak mu byłam taka zła, to mógł dawno mnie rzucić. Cieszę się, że tak to się skończyło, bo nie był mnie wart! Jest skończony. Ale z drugiej, skrzywdził mnie bardzo dotkliwie. Jakim potworem trzeba być? No jakim?? ;(


Wreszcie to ze mnie zeszło. Teraz idę popisać z przyjacielem. Potrzebuje tego.


Dodaj komentarz



kimjestem .. 2014-03-21 .. 15:20
Dziękuję za tak pozytywny komentarz. Doceniam to. Jest mi strasznie ciężko, ale staram się być silna. Wiem, że to nie moja wina, tylko tego potwora! Ale on mnie tak skrzywdził, że to się nie da tak od razu zapomnieć. Jeszcze raz dziękuję. Naprawdę...

jacqueline .. 2014-03-21 .. 14:26
To jest po prostu bardzo zly okres w Twoim zyciu, który musisz jakos przeegzystowac. To nigdy nie jest tak, ze czlowiek stworzony zostal by cierpiec. Kazdy ma zle okresy, czasami tragiczne nawet, a pozniej przychodza inne, kiedy znowu zaczynamy sie smiac. Tylko trzeba to przetrwac. I Ty tez przetrwasz, zobaczysz!

e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]