Tym razem procenty... | Blog (nie)dojrzałej kobiety
Tym razem procenty... .. 2012-08-04 ..11:49

Wczoraj jakoś nie miałam natchnienia, by opowiedzieć Wam o tym jak mi poszło, więc dzisiaj spróbuję to nadrobić. Była to moja pierwsza jazda w tak dużym i zarazem ruchliwym mieście pełnym skrzyżowań, przejazdów kolejowych, a przede wszystkim pełnym samochodów. Jak wiadomo było trudniej, co wiąże się z licznymi błędami. Myślę, że poszło mi całkiem nieźle, bo w końcu to obce miasto, a ja jestem jeszcze początkującym kierowcą. Poza tym jak się oswoję z Gdańskiem to pewnie będzie mi szło coraz lepiej także uważam, iż uda mi się zmieścić  w pułapie 5 egzaminów, a to chyba nie jest jeszcze tak źle. Aczkolwiek jak pewnie każdy chciałabym zdać za pierwszym, ale jak mi nie pójdzie to na pewno się tak szybko nie poddam. Podejdę tyle razy, ile będzie trzeba. Takie podejście jest NAJLEPSZE !!! Mam nadzieję, że utrzyma mi się jak najdłużej.


A! No właśnie przypomniała mi się jedna akcja z jazdy hahaha. Wyobraźcie sobie, że wjeżdżam na ulicę jednokierunkową w terenie zabudowanym, a tu nagle prosto na mnie jedzie wielka ciężarówka!!


- A gdzie ten tu się wpier*ala?! - krzyknął instruktor. (jak zwykle oczywiście musi przeklinać)


- I co ja mam teraz zrobić? - odpowiedziałam z przerażeniem.


- Zatrzymaj się. - powiedział, zaciągając hamulec ręczny, po czym wysiadł cały zdenerwowany z samochodu idąc w kierunku ciężarówki.


- Co Ty odpier*alasz człowieku?! Nie widzisz znaków?! - krzyczał wymachując rękami. Po czym wrócił do samochodu. - Ja tu ich nauczę jeździć debilów. No już możesz powoli ruszać. Niech się teraz pomęczy palant jeden.


Widziałam wiele jego schizów, ale takiego wkurzonego to jeszcze nigdy. Ha ha ha. To były niezłe jaja. Oby już takich nie było. Teraz w sumie się z tego śmieję, ale jak byłam w tej sytuacji to nie było tak wesoło. ;p


A teraz coś z cyklu "Ciekawska Katarzyna" hehe. Ostatnio znowu miałam ciekawą rozkminę. Mianowicie po co ludzie wymyślili wszelkiego rodzaju alkohole? Przecież one nie dają żadnego pożytku na świecie, a same szkody. Ile ludzi uzależniło się już od niego? Ilu pijaków szwęda się codziennie po ulicach, dworcach itd.? Ile patologicznych rodzin jest na świecie? A przez co? - Oczywiście przez alkohol! Większość wypadków odbywa się z udziałem alkoholu... Ilu ludzi już zginęło przez pijanych kierowców? A pewnie te liczby i tak cały czas będą się powiększać. Może myślicie, że to, co wypisuję nie ma sensu, bo te wstrętne alkohole i tak pewnie nigdy nie znikną z półek sklepowych... Jest z nich duży utarg, wiadomo, ale jak spojrzeć na to z drugiej strony to wcale nie jest takie pożyteczne, a szkodliwe.Większość już i tak pewnie przyzwyczaiła się do imprez zakrapianych wszelkiego rodzaju wódką czy piwem, bo uważają to za "trendy". Moje zdanie jest takie: Alkohol to jedno wielkie gówno!! Tak! Dokładnie tak myślę, wybaczcie za dosadne słowo, ale komu to jest potrzebne do szczęścia?! - Na pewno nie mnie! Najlepiej jakby tego w ogóle nigdy nie było i byłby święty spokój. Kolejną notkę poświęcę innemu podobnemu tematowi. Jeśli ktoś ma inne zdanie, proszę niech pisze. Ale swojego tak szybko nie zmienię.


Zwolenniczka abstynencji - Vendie


Dodaj komentarz



fromtheinside .. 2012-08-05 .. 11:42
Rozumiem tych, którzy uważają, że alkohol, z rozsądkiem, ale pić można. Jednak ja opowiadam się po stronie autorki notki- również jestem za abstynencją. Po prostu nie widzę sensu w piciu. Racja, nie przynosi korzyści, a za to wiele strat, które człowiek ponosi, gdy nie korzysta z niego rozsądnie, a jest to niestety bardzo częste.

Michaś;] .. 2012-08-05 .. 11:15
a ja tam lubię popiwkować^^

Vendie .. 2012-08-04 .. 23:03
Problem w tym, że mało kto pije z rozsądkiem! Nie rozumiecie tego?! Po co komu alkohol?! Nie ważne czy spożywany z umiarem czy bez niego...

nastasen .. 2012-08-04 .. 22:44
Gdyby ginęli tylko ci, ktorzy jezdza po pijaku. I gdyby nie budzil w czlowieku jakiejs agresji, byloby ok. Ale jest dla ludzi. Rozsadnych.

Michaś;] .. 2012-08-04 .. 19:15
Ja myślę że alkohol nie jest taki zły jeżeli umie się go pić ;]
są gorsze używki które bardziej szkodzą a czasem jeden keliszek wina po obiedzie poprawi krążenie ;]


slodka1996 .. 2012-08-04 .. 14:29
"Niby"racja.Człowieka niezmienisz.Chyba,że on sam się zmieni.Nie mam namyśli tylko kierowców.Wiem coś na ten temat,to nałóg.

Zwi@dowca/Calaveras .. 2012-08-04 .. 12:06
Podzielam Twoje zdanie. Alkohol nie jest nikomu potrzebny do szczęścia. Człowiek często ucieka w procenty aby na chwilę zapomnieć o tym,co przeżywa,by stłumić ból,ukoić cierpienie.
To nie jest dobra droga,choć wielu ludzi woli ułatwiać sobie życie w dość nietypowy sposób.
Namoim blogu już niedługo nowa notka


e-szablony
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]